MADRYT (Reuters) - Wtorkowy strajk pilotów hiszpańskich linii lotniczych Iberia spowodował odwołanie około 30 procent lotów, przede wszystkim na trasach europejskich. Hiszpańscy piloci, którzy domagają się około 20- procentowej podwyżki zapowiadają serię strajków w okresie letnim.
Strajk pilotów spowodował spadek kursu akcji Iberii do najniższego poziomu od kwietniowego debiutu spółki na madryckiej giełdzie.
W wolnym obrocie znajduje się około 50 procent akcji przewoźnika, podczas gdy 40 procent znajduje się w rękach inwestorów instytucjonalnych, z których największymi są Birtish Airways i bank Caja Madrid.
Spór pilotów z zarządem rozpoczął się właśnie po debiucie giełdowym Iberii. Według szacunków kierownictwa Iberii, podwyżki dla pilotów kosztowałyby około czterech miliardów peset rocznie (20,60 miliona dolarów).
"Przyszłość Iberii byłaby zagrożona gdybyśmy zaakceptowali wymuszoną podwyżkę płac" - powiedział prezes firmy Angel Mullor w wywiadzie dla telewizji Antena 3.
"Zgoda na podwyżkę oznaczałaby, że spółka przynosiłaby straty przez następne cztery lata. Wrócilibyśmy do stanu z 1995 roku, kiedy Iberia była na skraju bankructwa" - dodał.
Wraz z początkiem sezonu wakacyjnego w Europie rozpoczęła się fala strajków pracowników linii lotniczych. W maju trzykrotnie strajkowali piloci niemieckiej Lufthansy, który wywalczyli sobie prawie 30-procentową podwyżkę.
W poniedziałek strajkowali piloci polskiego LOT-u, a we wtorek pracownicy techniczni greckich Olympic Airways.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))