Piotr Kalisz: Z pustego się nie naleje

BMK
opublikowano: 07-05-2009, 14:40

- To, że deficyt może nie wzrosnąć, to dla rynku coś nowego. By tak się stało, rząd będzie musiał albo podwyższać podatki, albo obniżać wydatki - uważa Piotr Kalisz, główny ekonomista Citi Handlowego.

Zdaniem specjalisty, i jedno, i drugie rozwiązanie może spowolnić wzrost gospodarczy:

- Bardziej bolesne byłoby cięcie wydatków – przestrzeń do redukcji jest ograniczona, szczególnie po redukcjach dokonanych na początku roku. Przestrzeń po stronie zwiększania obciążeń podatkowych jest większa: kandydatami są np. składka na ubezpieczenie rentowe i ewentualnie podwyżki akcyzy na paliwa. Nie da się ukryć, że gospodarka hamuje: z pustego się nie naleje – komentuje Piotr Kalisz, główny ekonomista Citi Handlowego.

Jego zdaniem, trudno oszacować skalę koniecznych dopasowań w budżecie.

- Nie wiemy, na co rząd będzie chciał postawić. Gdyby nie robił nic i pozwolił deficytowi rosnąć, ten wzrósłby do co najmniej 35 mld zł. Trzeba więc znaleźć około 20 mld zł. Najprawdopodobniej rząd będzie ich szukał zarówno podnosząc podatki, jak i tnąc wydatki. Choć trudno mi uwierzyć, że deficyt pozostanie bez zmian. Umiarkowany wzrost nikogo by nie zdziwił – uważa Piotr Kalisz.

Jak dodaje, jest też możliwość wypchnięcia części wydatków z budżetu centralnego do sektora finansów publicznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BMK

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Piotr Kalisz: Z pustego się nie naleje