PIPP: rośnie monopol PKN Orlen
Import zaspokaja aż 25 proc. popytu na benzyny i zaledwie 7,6 proc. zużycia oleju opałowego w Polsce — wynika z najnowszego raportu Polskiej Izby Paliw Płynnych. Według PIPP, kierunek zmian jest niepokojący.
Import paliw spadł w 1999 r. o blisko 1 mln ton. Z zagranicy pochodziło niespełna 2 mln ton paliw, czyli jedynie 16 proc. krajowego zużycia, podczas gdy w 1998 r. udział paliw importowanych w polskim rynku przekraczał 23 proc. Oznacza to dalszy wzrost dominacji krajowych producentów, szczególnie zaś PKN Orlen — alarmują przedstawiciele PIPP.
Spadek w Gdańsku
W 1999 roku udział koncernu (wraz z Rafinerią Trzebinia i Jedlicze) w krajowym przerobie ropy sięgał 75 proc. (12,0 z 16,7 mln ton).
Według raportu, monopolizacja rynku wciąż się pogłębia — przerób surowca w Płocku rośnie szybciej niż rynek. Tymczasem Rafineria Gdańska, drugi w kraju pod względem wielkości producent paliw, zanotowała spadek przerobu ropy do 3,3 mln ton.
Zdaniem ekspertów z PIPP, udział grupy PKN Orlen w sprzedaży benzyn przekracza 72 proc., a oleju napędowego — 65 proc.
Konkurenci w tyle
Koncern naftowy wciąż dystansuje konkurentów pod względem liczby stacji paliw. Do sieci PKN należą obecnie 2034 obiekty, podczas gdy druga na rynku RG ma ich zaledwie 270. W dodatku sieć rafinerii ma praktycznie zasięg regionalny — stacje w barwach gdańskiej spółki skoncentrowane są w północnej Polsce.
Status lidera wśród działających na polskim rynku sieci zagranicznych utrzymuje BP ze 122 stacjami. Na drugą pozycję wysunął się Statoil (107), a tuż zanim znajduje się Shell, który po przejęciu sieci Texaco, zwiększył liczbę swoich stacji do 106.
Raczkowanie prywatnych
Wśród prywatnych dystrybutorów krajowych nadal prowadzi Dexpol. Według raportu PIPP, liczba stacji w sieci tej firmy wzrosła z 26 do 31. Raf-Ol, druga pod względem wielkości sieć prywatna liczy 20 obiektów, a trzecia — LTL — zaledwie 14.