Kandydat z rynku kapitałowego przegrał w starciu z kandydatem z sektora publicznego. To Jerzy Góra będzie od początku stycznia prowadził Polskie Inwestycje Rozwojowe (PIR), które wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego realizują rządowy program „Inwestycje Polskie”. Nominacja, którą formalnie ogłoszono wczoraj rano, mogła być dla rynku zaskoczeniem. Liczne źródła wskazywaływcześniej, że to Michał Popiołek, znany finansista związany od lat z grupą mBanku (dawniej BRE Banku), jest faworytem w wyścigu o fotel prezesa PIR. Miał mieć poparcie Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP), który kontroluje inwestycyjną spółkę.

Ostatecznie powołano Jerzego Górę, który od czterech lat pracuje jako wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu, też kontrolowanej przez skarb państwa. Wcześniej był związany z instytucjami publicznymi, m.in. Bankiem Gospodarstwa Krajowego, Stocznią Szczecińską Porta Holding, pracował też w samym MSP.
„O zwycięstwie Jerzego Góry zdecydowały w szczególności jego umiejętności merytoryczne i doświadczenie w sektorze publicznym i samorządowym” — wyjaśnia, cytowany w komunikacie, Michał Markowski, przewodniczący rady nadzorczej PIR. „Ma nie tylko znaczące doświadczenie inwestycyjne, ale też doskonale rozumie sektor publiczny oraz potrzeby i funkcjonowanie samorządów, gdzie widzimy duży potencjał zaangażowania kapitału” — dodał, też w komunikacie, Paweł Gricuk, członek nadzoru PIR. Popiołkowi zaoferowano zaś miejsce w radzie nadzorczej
PIR. Czy je przyjmie — nie udało nam się dowiedzieć. Z oficjalnych wypowiedzi nadzorców PIR wynika, że nowy prezes ma prowadzić działalność inwestycyjną oraz nadzorować inwestycje PIR. Ma też nadzorować przekształcenie PIR w strukturę funduszową. Tak też widzi swoje zadania sam Jerzy Góra. — Chcę, żeby PIR były postrzegane jako dynamiczna instytucja, która wspiera działania związane z rozwojem infrastruktury. Chodzi tu o rolę inwestora, który wykłada tzw. pierwszego lub ostatniego złotego, aktywizując w ten sposób kapitał prywatny — mówi Jerzy Góra.
O zaangażowaniu PIR w sektor węglowy nie chce rozmawiać, mimo że to temat gorący. W listopadzie przedstawiciele resortu skarbu sygnalizowali, że PIR, wespół z BGK, mógłby wesprzeć Węglokoks w transakcji przejęcia kilku kopalni od upadającej Kompanii Węglowej. Największe firmy węglowe w Polsce są kontrolowane przez państwo.