PiS wzywa Grabarczyka, by sam podał się do dymisji

DI, PAP
04-01-2011, 15:22

Politycy PiS wezwali ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka, aby podał się do dymisji jeszcze przed sejmowym głosowaniem nad wnioskiem SLD o wyrażenie wobec niego wotum nieufności.

Sejm ma głosować nad tym wnioskiem w środę. Wcześniej, we wtorek, odbędzie się debata.

"Jesteśmy przekonani, że powinien sam podać się do dymisji" - powiedział podczas konferencji prasowej poseł PiS Andrzej Adamczyk.

Inny polityk PiS, b. minister transportu Jerzy Polaczek przytoczył fragment listu otwartego jaki wystosował do Grabarczyka. "Dzisiaj pytam: skoro nie robicie polityki, a likwidujecie przygotowane projekty autostradowe i kolejowe, to czym do cholery się zajmujecie? Ile można grać w piłkę nożną?!" - napisał Polaczek.

"Możesz udawać, że nic się nie stało i dalej przekonywać, że czarne jest białe, ale możesz też postąpić jak odpowiedzialny polityk i minister. Możesz jako minister rządu Rzeczypospolitej powiedzieć: +nie+ i złożyć dymisję" - zwrócił się Polaczek do ministra Grabarczyka.

Według Adamczyka minister infrastruktury cały czas mówi o sukcesach, a nie mówi nic o porażkach. "Bacząc na to, o czym mówi Cezary Grabarczyk, żyjemy w państwie idealnym, w raju obfitości zarządzanym przez Cezarego Grabarczyka" - powiedział poseł PiS.

Zdaniem Adamczyka najlepszym uzasadnieniem dla wniosku o wotum nieufności dla Grabarczyka są relacjonowane przez media kłopoty PKP. Posłowie PiS zaprezentowali filmik, na którym zdesperowani pasażerowie próbują dostać się do zatłoczonego pociągu. "To są standardy polskich kolei w XXI wieku" - komentowali.

"Setki wagonów kolejowych stoją na bocznicach. Nie mają badań technicznych. Niestety minister infrastruktury, premier nie zabezpieczyli środków na badanie techniczne wagonów, dlatego jeździ ich tak mało" - powiedział Adamczyk.

Posłowie PiS za szczególną porażkę rządu i ministra uznali sposób realizacji programu budowy dróg krajowych i autostrad.

Podejmowane teraz decyzje sprawią, że w okresie wielkanocnym Polacy będą podróżować koleją w zupełnie innych warunkach niż dzisiaj - przekonywał Grabarczyk tuż przed wtorkowym posiedzeniem sejmowej komisji infrastruktury.

Zdaniem szefa resortu infrastruktury, wszystkie sprawne wagony zostały włączone do składów, okazało się jednak, że jest ich za mało.

"Czekamy na rozstrzygnięcie przetargu, który spowoduje znaczącą poprawę. W tej chwili mamy ofertę na zakup nowych 20 jednostek elektrycznych, które będą obsługiwały trasy od północy na południe kraju. Mam nadzieję, że ten przetarg zostanie rozstrzygnięty jeszcze wiosną. Mamy też w planach modernizację istniejących wagonów" - powiedział Grabarczyk we wtorek w Radiu ZET. Przyznał, że kolej po raz kolejny nie zdała egzaminu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Polityka / PiS wzywa Grabarczyka, by sam podał się do dymisji