Nowe pomysły na okiełznanie lobbingu wywołały burzę
Minister uznaje lobbing za działalność przestępczą. To absurd — grzmią organizacje przedsiębiorców.
Julia Pitera, pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją, nie zrezygnowała z nowej ustawy o lobbingu. Jej najnowszy projekt założeń do przepisów mających położyć kres nielegalnemu lobbingowi rozsierdził organizacje biznesowe.
— To pomysły nie do przyjęcia. Minister Pitera nie rozumie istoty lobbingu. Jesteśmy przeciwni temu projektowi — mówi Bogusław Piwowar, wiceprezes Business Centre Club (BCC).
Podobne są opinie pozostałych wielkich organizacji przedsiębiorców.
Projekt jest dostępny na stronie internetowej kancelarii premiera. To już drugie podejście minister Pitery do nowej ustawy o lobbingu. Pierwszy dokument, przedstawiony wiosną 2010 r., zmiażdżyła lawina krytyki — nie tylko ze strony biznesu ale i wielu ministerstw. Julia Pitera przez dziewięć miesięcy pracowała nad nową koncepcją. Na początku marca drugi projekt (opis w ramce) wysłała do konsultacji międzyresortowych. Nie dostała go żadna organizacja przedsiębiorców.
— To po raz kolejny dowodzi, że rządu nie interesuje dialog społeczny — mówi Andrzej Malinowski, Prezydent Pracodawców RP.
Drugie podejście
Czy minister wyciągnęła wnioski z krytyki poprzedniego projektu?
— Niestety, nowy powiela wady poprzedniego — mówi Katarzyna Urbańska, dyrektor działu prawnego PKPP Lewiatan.
Minister Pitera chce podzielić lobbystów na zawodowych i niezawodowych. Pierwsi musieliby rejestrować się w Centralnym Biurze Antykorupcyjnym (CBA, obecnie rejestrują się w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji) i co roku składać sprawozdania, u kogo i w jakich sprawach lobbowali. Niezawodowi chęć udziału w procesie tworzenia prawa musieliby zgłaszać na specjalnych formularzach.
— Podział na lobbystów zawodowych i niezawodowych może wykluczyć z procesu tworzenia prawa takie podmioty jak Amnesty International, Fundacja Batorego czy Instytut Spraw Publicznych — ostrzega Agnieszka Durlik-Khouri, ekspert Krajowej Izby Gospodarczej (KIG).
Znaki zapytania widzi też PKPP Lewiatan.
— Nieprecyzyjna definicja lobbysty powoduje, że nie wiemy, czy Lewiatan, jako członek Komisji Trójstronnej, jest lobbystą zawodowym czy niezawodowym. Ponadto każdy nasz ekspert uczestniczący w procesie tworzenia prawa może zostać uznany za lobbystę zawodowego i będzie musiał zarejestrować się w CBA — mówi Katarzyna Urbańska.
Właśnie poddanie lobbingu kontroli CBA budzi największy opór.
— Nie rozumiemy, dlaczego to CBA, instytucja powołana do walki z korupcją, ma kontrolować działalność lobbingową. Słowo lobbing nie jest przecież tożsame z korupcją. Do prowadzenia rejestru lobbystów i kontroli tej działalności powinien zostać powołany urząd niezależny od wpływu polityków — twierdzi Katarzyna Urbańska.
Zdziwienia nie kryje też KIG.
— To nic innego, jak powierzenie instytucji antykorupcyjnej dbałości o prawidłową legislację w Polsce. To nieporozumienie — uważa Agnieszka Durlik-Khouri.
Dosadnie wypowiada się wiceprezes BCC.
— Pani Pitera mówi wszystkim: uważajcie, bo CBA ma was na oku — dodaje Bogusław Piwowar.
Julia Pitera przyznaje, że nowa ustawa ma chronić rząd przed wpływem lobbystów, aby nigdy już nie zdarzyła się druga afera hazardowa. Jednak na wstępie przesądza, że ...afery hazardowej nie było.
Projekt do kosza
Przedstawiciele biznesu uważają, że projekt minister Pitery jest kolejnym bublem i nie powinien zostać uchwalony przez parlament.
— Apelujemy o zaprzestanie prac nad tym projektem. Ustawa w proponowanym kształcie negatywnie wpłynie na jakość tworzonego prawa — mówi Agnieszka Durlik-Kouri.
BCC ma dla minister Pitery propozycję.
— Niech pani wyrzuci do kosza swój projekt. BCC ma dla pani gotową propozycję: projekt ustawy o samorządzie gospodarczym. W procesie tworzenia prawa występowałaby jednolita reprezentacja wszystkich przedsiębiorców. Taki lobbing bardzo łatwo można monitorować i wyeliminować wszelkie podejrzenia — mówi Bogusław Piwowar.
Nowe zasady
Propozycje z projektu założeń do nowej ustawy
Rejestrowaniem lobbystów zawodowych zajmie się CBA.
Lobbyści niezawodowi, zain-
teresowani tworzonymi aktami
prawnymi, będą zgłaszać się
na specjalnych formularzach.
Wszelkie pochodzące spoza administracji państwowej próby wpływu na proces stanowienia prawa będą ujawniane na piśmie (publikacja w Biuletynie Informacji Publicznej — BIP). Sprawozdania ze spotkań przedstawicieli instytucji lobowanej z lobbystami trzeba opublikować w ciągu dwóch dni. W przypadku rozmów telefonicznych w BIP będą publikowane notatki z ich opisem.
Spotkania lobbystów z urzędnikami lub parlamentarzystami będą dozwolone wyłącznie w siedzibie lobowanego podmiotu.
Za nielegalny i tajny lobbing — prowadzony bez rejestracji w CBA — grozić ma do trzech lat więzienia.
Za prowadzenie lobbingu bez zgłoszenia na urzędowym formularzu grozić będzie kara do 50 tys. zł.
Do 10 tys. zł kary będzie grozić zawodowemu lobbyście za niezgłoszenie do rejestru danych podlegających takiemu wpisowi.