Piwo kusi spadkobierców browarów
PRECEDENS: Żywiec, kierowany przez Alle Ypmę, nie chce płacić spadkobiercom. Gdyby sąd uznał inaczej, wówczas otworzyłaby się furtka dla innych dawnych właścicieli browarów, domagających się zwrotu majątków zagarniętych przez państwo. fot. Borys Skrzyński
Po Żywcu i Okocimiu roszczenia o zwrot majątku browaru mogą objąć wielu innych producentów piwa. Z taką ewentualnością muszą się liczyć między innymi Browary Warszawskie, Dojlidy czy Tyskie.
W Polsce przynajmniej kilkanaście browarów chlubi się tradycją sięgającą kilkudziesięciu, a nierzadko kilkuset lat. Oznacza to, że wkrótce spodziewać się można wzrostu liczby pozwów ze strony byłych właścicieli browarów bądź ich spadkobierców, domagających się zwrotu przynajmniej części rodzinnych majątków.
Cisza przed burzą
— W naszym ministerstwie leży ogółem około 1200 spraw roszczeniowych. Dotyczą one przede wszystkim roszczeń do takich majątków jak folwarki, zakłady przetwórstwa rolnego, krochmalnie czy olejarnie. Spraw o odzyskanie majątku browarów jest u nas na razie zaledwie kilka — mówi Jan Bielański, dyrektor Departamentu Nieruchomości Rolnych w Ministerstwie Rolnictwa.
Największe roszczenia zostały wysunięte wobec Żywca. Adwokaci Kazimierza Badeniego, spadkobiercy rodziny Habsburgów, domagają się 700 mln zł. Sprawa zakończy się prawdopodobnie w sądzie.
Również Browar Łańcut, należący do Grupy Żywiec, jest w sferze zainteresowań dawnych właścicieli — rodziny Potockich. Około 60 mln zł domagają się od Okocimia spadkobiercy Jana Ewangelisty Gštza, m.in. krakowskie rodziny Włodków i Ronikierów. Pierwszych spraw sądowych w obu tych wypadkach można spodziewać się jeszcze w tym roku. Przedstawiciele obu tych browarów, a w zasadzie ich obecnych właścicieli (w wypadku Żywca — Heinekena, a Okocimia — Carlsberga) zgodnie twierdzą, że wszelkie roszczenia powinny być kierowane do Skarbu Państwa.
Długa kolejka
W przypadku Książęcego Browaru Tyskiego (ponad 370 lat tradycji), należącego przed wojną do rodziny Hohbergów, wniosek roszczeniowy jeszcze nie wpłynął. Jej przedstawiciele na początku lat 90. co prawda zadeklarowali, że nie będą rościć sobie praw do majątku browaru, nie jest jednak wykluczone, że zmienią zdanie. Roszczenia mogą też dotyczyć Browarów Warszawskich, których właścicielem była spółka Haberbush i Schiele. Nieoficjalnie mówi się, że potomkowie rodziny Schiele są zainteresowani odzyskaniem swojego majątku. Spadkobiercy rodziny Lubomirskich już zwrócili się o odszkodowanie za odebrany im majątek do białostockiego browaru Dojlidy.