PKB cierpi na brak unijnego paliwa

Koniunktura gospodarcza nad Wisłą mocno się schłodziła. Wzrostowi ciążą spadające inwestycje, a bez unijnych euro nie ma szans na przyspieszenie

W tym roku piętą achillesową naszej gospodarki okazały się inwestycje, które dołują od początku roku i z kwartału na kwartał spadki są coraz głębsze. Tempo wzrostu PKB spowolniło właśnie do 2,5 proc. r/r w trzecim kwartale — to słabsze dane, niż przewidywali najwięksi pesymiści, a eksperci obawiają się, że to nie koniec złych informacji.

— Kolejne rozczarowanie z polskiej gospodarki sugeruje, że spowolnienie jest poważniejsze, niż sądzono. Co więcej, czwarty kwartał może wcale nie być lepszy, jeśli nie nastąpi mocne odbicie w konsumpcji prywatnej albo inwestycjach. Najprawdopodobniej przed nami kolejna fala rewizji w dół prognoz PKB dla Polski — podkreślają ekonomiści BZ WBK.

Spadamy z wysokiego konia, bo jeszcze w czwartym kwartale PKB rosło o 4,3 proc., a gospodarka cały rok zamknęła wzrost bliskim 4 proc. W tym roku w najlepszym przypadku PKB zwiększy się o 3 proc.

Inwestycyjna flauta…

Statystyki pokazują, jak ważne dla koniunktury gospodarczej nad Wisłą jest finansowanie unijne. Brak pieniędzy ze starej perspektywy finansowej uderzył w aktywność inwestycyjną, a strumień nowych miliardów euro jeszcze się nie rozkręcił. Kluczowe pytanie, jakie zadają sobie dzisiaj wszyscy, to kiedy ruszą inwestycje? Według Ministerstwa Rozwoju już z nowym rokiem, bo solidnie przyspieszyło wydawanie unijnej kasy. Do połowy października ogłoszono nabór na kwotę 149 mld zł — prawie połowę dostępnych pieniędzy na politykę spójności — oraz podpisano umowy o wartości 74,2 mld zł.

— Dane przedstawione przez MR faktycznie potwierdzają spory wzrost w zakresie podpisywanych umów na dofinansowanie projektów, co pozwala oczekiwać przyspieszenia inwestycji w przyszłości. Brak jednak szczegółów pozwalających precyzyjnie określić, kiedy programy przełożą się na realne dane — podkreśla Łukasz Tarnawa, główny ekonomista BOŚ Banku. Dlatego dla części ekonomistów perspektywy wzrostu w najbliższych kwartałach nie są zbyt optymistyczne.

— Wzrost PKB nie jest zrównoważony, co źle wróży jego trwałości. Przyśpieszenie w 2017 r. będzie uzależnione od inwestycji, których zwiększenie obarczone jest jednak pewnym ryzykiem — podkreśla Urszula Kryńska, ekonomistka Banku Millennium.

Rozruszanie inwestycyjnej machiny nie leży tylko w gestii rządu. Gros nakładów publicznych realizują bowiem samorządy, które na razie nie śpieszą się z wydawaniem. Po trzech kwartałach tego roku zanotowały historyczną nadwyżkę w swoich budżetach, która sięga już blisko 19 mld zł.

…i konsumpcyjne rozczarowanie

To, że tempo wzrostu PKB nie spowolniło jeszcze mocniej, zawdzięczamy głównie portfelowi Kowalskiego. Konsumpcja ma się dobrze dzięki optymizmowi, jaki płynie z rynku pracy — bezrobocie jest na historycznie niskim poziomie, a płace wciąż rosną. Do tego rządzący zasilą w tym roku budżety gospodarstw domowych o ponad 17 mld zł, a w przyszłym o kolejne 22 mld zł.

Zdaniem ekspertów, program 500+ podbija już konsumpcję, której wzrost sięga ok. 4 proc., jednak to zdecydowanie słabsza dynamika, niż oczekiwano. Ze statystycznego punktu widzenia dodatkowa kasa dla rodzin z dziećmi nie będzie nam zbyt długo dokładała do tempa rozwoju. — Program dodatków socjalnych będzie miał pozytywny wpływ na zwyżki tylko w pierwszej połowie przyszłego roku — zwraca uwagę Urszula Kryńska.

Bez reakcji

Spowalniające tempo wzrostu PKB, zdaniem ekonomistów, nie wzbudzi raczej niepokoju w Radzie Polityki Pieniężnej. Pierwsze komentarze członków władz monetarnych po rozczarowaniu trzecim kwartałem nie wskazują na potrzebę cięcia kosztu pieniądza, żeby pobudzić koniunkturę.

— Spodziewamy się, że RPP podejdzie do tej publikacji ze sporą ostrożnością, i nie oczekujemy reakcji w polityce pieniężnej — podkreśla Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK. Tym bardziej że najnowsze prognozy banku centralnego utwierdzają ekonomistów, że zadyszka jest chwilowa i przejdzie, gdy ruszy inwestycyjna machina finansowania przez Brukselę.

OKIEM EKONOMISTY

Przybywa politycznych czynników ryzyka

MONIKA KURTEK

główna ekonomistka Banku Pocztowego

Perspektywy dla polskiej gospodarki na 2017 r. wydają się być nieznacznie lepsze od tegorocznych, ale pod warunkiem, że ruszą wreszcie długo wyczekiwane inwestycje finansowane z nowej puli unijnych pieniędzy. Trzeba mieć jednak świadomość, że gospodarka funkcjonować będzie nadal w bardzo niepewnym otoczeniu. Już na początku grudnia przeprowadzone zostanie referendum konstytucyjne we Włoszech, którego wynik będzie bardzo ważny dla całej Europy, do końca marca 2017 r. ma zostać uruchomiona procedura wyjścia Wielkiej Brytanii z UE — proces brexitu jest wielką niewiadomą, a w styczniu prezydentem USA zostanie Donald Trump. W 2017 r. ponadto odbędą się wybory m.in. w Niemczech i we Francji. Wszystkie te wydarzenia mogą mieć niebagatelny wpływ na polską gospodarkę. Dynamika PKB w przyszłym roku ma szansę osiągnąć więcej niż 3,0 proc., ale prognoza na pewno obarczona jest dużą niepewnością.

OKIEM EKONOMISTY

Niepewność polityczna ciąży firmom

WIKTOR WOJCIECHOWSKI

OCENA*OCENA*

główny ekonomista Plus Banku

Tempo wzrostu PKB w czwartym kwartale najprawdopodobniej obniży się do 2,3 proc. Jeśli nasze prognozy się sprawdzą, to w całym 2016 r. realna dynamika PKB wyhamuje do 2,7 proc. Głównym czynnikiem przyczyniającym się do słabnącej dynamiki PKB są nie tylko problemy z uruchomieniem inwestycji współfinansowanych z nowej perspektywy unijnej, ale także podwyższona niepewność przedsiębiorców wynikająca zarówno z czynników globalnych, jak i krajowej polityki gospodarczej. Inwestycjom sektora prywatnego nie sprzyjają na pewno perspektywy hamowania wzrostu w Chinach, niepewność związana z polityką gospodarczą w USA. Do czynników ryzyka należą także kwestie krajowe, głównie niepewność dotycząca opodatkowania przedsiębiorstw czy stabilności finansów publicznych związanej m.in. z planowanym obniżeniem wieku emerytalnego.

*w przypadku ekonomistów zrezygnowaliśmy z ocen działalności rządu, gdyż na wzrost PKB ma wpływ zbyt wiele czynników

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu