PKE ma apetyt na dystrybucję energii

Agnieszka Berger
opublikowano: 03-07-2000, 00:00

PKE ma apetyt na dystrybucję energii

Duże elektrownie z południa Polski myślą o konsolidacji z czterema ZE

POWRÓT DO ŹRÓDEŁ: Według Jana Kurpa, prezesa Elektrowni Jaworzno III (lidera PKE), w najbliższym czasie koncern rozważy odbudowę zużytych źródeł energii o łącznej mocy około 800 MW. fot. SJ

Nowo powołany Południowy Koncern Energetyczny rozważa możliwość konsolidacji z południową grupą spółek dystrybucyjnych. Należący do niej zakład energetyczny z Będzina ocenia pomysł jako ciekawy. Tymczasem dystrybutora z Krakowa bardziej interesuje powiązanie się z Elektrownią Skawina.

Południowy Koncern Energetyczny jest dopiero w pierwszej fazie tworzenia. Na razie istnieje tylko jako spółka skarbu państwa z kapitałem 1 mln zł. Prawdziwy PKE powstanie dopiero po wniesieniu doń przez szefa Ministerstwa Skarbu Państwa po 50 proc. i jednej akcji siedmiu producentów prądu — EL Jaworzno III, Łaziska, Łagisza, Siersza, Halemba i Blachownia oraz EC Katowice. Podwyższenie kapitału PKE nastąpi, gdy zgodę na tę operację wyda rząd. Jan Kurp, prezes elektrowni z Jaworzna, spodziewa się, że Rada Ministrów podejmie decyzję przed końcem lipca. Wcześniej organizatorzy PKE deklarowali, że stanie się to jeszcze w czerwcu, jednak przedłużyły się prace nad wnioskiem w sprawie utworzenia koncernu i dokument trafił do adresatów dopiero w zeszłym tygodniu.

— Rejestracja podwyższenia kapitału powinna się odbyć jeszcze przed końcem lata. Kolejnym krokiem będzie wydanie akcji pracownikom łączonych spółek — wyjaśnia dyrektor Stanisław Tokarski z Jaworzna III.

Naturalni partnerzy

Jeszcze w tym roku resort skarbu powinien wybrać dla koncernu doradcę prywatyzacyjnego. Sprzedaż kilkunastu procent akcji PKE — prawdopodobnie poprzez giełdę — będzie mogła nastąpić w 2001 r.

Strategia powstającego na południu Polski kolosa energetycznego przewiduje m.in. zdobycie udziałów w sektorze dystrybucji energii elektrycznej. Zdaniem Stanisława Tokarskiego, koncern bez własnej sieci dystrybucji będzie kulawy. Naturalnym partnerem do konsolidacji byłaby, według dyrektora, południowa grupa zakładów energetycznych zrzeszająca cztery spółki z Będzina, Bielska-Białej, Krakowa i Tarnowa.

Lokalna konsolidacja

Grupa z południa formalnie jeszcze nie powstała. Stanie się to dopiero po złożeniu przez wszystkie zakłady wspólnego wniosku prywatyzacyjnego. Zdaniem Jerzego Topolskiego, członka zarządu ZE Kraków, dokument powinien trafić do MSP na przełomie września i października.

— Najpierw zgodę na prywatyzację muszą wyrazić związki zawodowe wszystkich czterech spółek. Spotkanie ze związkowcami odbędzie się prawdopodobnie na przełomie sierpnia i września — zapowiada przedstawiciel ZE Kraków.

Jerzemu Topolskiemu nie podoba się pomysł połączenia grupy dystrybutorów z południa z PKE. Dyrektor dodaje jednak, że taka koncepcja nie była dotąd rozważana przez zarząd krakowskiej spółki, nie padła bowiem żadna propozycja ze strony koncernu.

— Dotychczas rozważaliśmy jedynie możliwość konsolidacji z wytwórcami prądu na skalę lokalną. W rachubę mogłaby wchodzić np. EL Skawina — złożymy jej taką propozycję w ciągu dwóch miesięcy — dodaje Jerzy Topolski.

Bliskie kontakty

Jego zdaniem, pionowa integracja dystrybutorów prądu z producentami o rozmiarach PKE jest niebezpieczna, bowiem uniemożliwia funkcjonowanie mechanizmów rynkowych i konkurencji.

Innego zdania jest Andrzej Pieszczyk, członek zarządu Będzińskiego Zakładu Elektroenergetycznego.

— Pomysł konsolidacji z PKE nie był dotąd rozważany na forum naszego zarządu, uważam jednak, że propozycja jest interesująca. Handlowo już jesteśmy powiązani z południowymi producentami. EL Jaworzno III, Łagisza i Siersza leżą na naszym terenie. Od tej ostatniej dwójki kupujemy prąd bez pośrednictwa Polskich Sieci Elektroenergetycznych — wyjaśnia dyrektor Pieszczyk.

W jego opinii, jest prawdopodobne, że zarząd BZE rozważy możliwość połączenia z PKE po zaplanowanym na jutro spotkaniu w Jaworznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane