PKE weźmie PESC i zażąda sieci

Agnieszka Berger
11-04-2003, 00:00

Do końca kwietnia Południowy Koncern Energetyczny przedstawi ministrowi skarbu „analizę możliwości przejęcia” Przedsiębiorstwa Energetycznego Systemy Ciepłownicze z Częstochowy. Korzystając z okazji, znowu poprosi o dystrybucję prądu.

Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) znalazło sposób na pozbycie się problemów z Przedsiębiorstwem Energetycznym Systemy Ciepłownicze (PESC), producentem i dystrybutorem ciepła dla Częstochowy. Zadłużoną spółkę, którą zajmuje się częstochowska prokuratura, Najwyższa Izba Kontroli i Urząd Kontroli Skarbowej, resort chce przekazać Południowemu Koncernowi Energetycznemu (PKE).

Według Jana Kurpa, prezesa PKE, do końca kwietnia koncern — zgodnie z poleceniem MSP — przygotuje „analizę możliwości przejęcia PESC” i przedstawi ją resortowi.

Wszystko wskazuje na to, że PKE nie będzie protestował przeciwko woli właściciela i bez szemrania przyjmie kłopotliwą firmę.

— To naturalne, że właściciel wykorzystuje firmę taką jak nasza do ratowania innej ze swoich spó- łek — komentuje Jan Kurp.

Trudna sytuacja PESC, które ma około 70 mln zł długów, wymaga szybkich decyzji. W przeciwnym razie częstochowskiej spółce zajrzy w oczy widmo upadłości. Szef PKE nie przepuści jednak z pewnością okazji, by ugrać coś dla swojej firmy i ponowi starania o dołączenie do koncernu spółek zajmujących się dystrybucją energii elektrycznej.

— Mam nadzieję, że jeśli weźmiemy na siebie ratowanie PESC, właściciel rozważy możliwość wzmocnienia koncernu — na przykład poprzez przekazanie akcji spółek dystrybucyjnych — mówi Jan Kurp.

Prezes PKE zabiega o to już od dawna, jak dotąd — bezskutecznie. Wciąż brak jasnego stanowiska rządu w sprawie konsolidacji pionowej w energetyce, czyli łączenia producentów prądu z przedsiębiorstwami sieciowymi. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwiał się dotychczas głównie resort gospodarki, Urząd Regulacji Energetyki i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Stanowisko MSP, sprawującego bezpośrednią kontrolę nad większością wytwórców i dystrybutorów energii, było dość niejednoznaczne. Wydawało się jednak, że resort jest skłonny zaakceptować taką konsolidację.

Jeśli rzeczywiście dojdzie do budowania pionowych struktur w energetyce, PKE będzie z pewnością jednym z pierwszych beneficjentów. Argumentów w walce o dystrybutorów dostarczy koncernowi samo MSP, które wykorzystuje PKE jako śmietnik, lokując w nim firmy zagrożone upadłością — jak PESC lub niesprzedawalne — jak elektrociepłownie Bytom, Tychy i Zabrze, a jednocześnie nie rezygnuje z wprowadzenia spółki na giełdę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PKE weźmie PESC i zażąda sieci