38 mld zł — to maksymalna wartość 8-letniego programu utrzymania i remontu sieci przez PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK). Kontrakt ma zostać podpisany jeszcze w tym miesiącu. Resort infrastruktury przedstawił właśnie raport z konsultacji społecznych. Z niemal wszystkich opinii wynika, że 38 mld zł na utrzymanie i bieżące remonty to niezbędne minimum, bo stan polskich torów jest tak zły, że zagraża bezpiecznej eksploatacji. Świadczy o tym przykład podawany przez PKN Orlen. Paliwowy koncern domaga się przyspieszenia prac na linii Kutno-Płock Trzepowo oraz na płockiej stacji. To zadanie wyceniane na około 200 mln zł. Giełdowa grupa przestrzega przed transportową katastrofą. 17 sierpnia na stacji Płock-Trzeptowo wykoleiła się lokomotywa PKP Cargo. Na szczęście jechała bez wagonów. „Taka sytuacja może się powtórzyć.

W przypadku, gdy będzie to pociąg ładowny, skutki dla osób zaangażowanych w realizację przewozów oraz lokalnej społeczności będą groźne — łącznie z bezpośrednim zagrożeniem życia i zdrowia” — uzasadnia wniosek koncern. Resort infrastruktury zapewnia, że linia 33 między Kutnem a Płockiem ma należeć do sieci kategorii A, czyli o najwyższych parametrach technicznych, ale jednocześnie przypomina, że jej modernizacją zająć ma się samorząd Mazowsza.
W lutym tego roku przedstawiciele resortu podpisali z nim porozumienie dotyczące włączenia inwestycji do Regionalnego Programu Operacyjnego.
W kontrakcie terytorialnym wpisano projekt jako samorządowo-rządowy. Przewidziano jego realizację z lokalnych i unijnych funduszy lub z programów rządowych.
W Krajowym Planie Kolejowym rządu inwestycja jest wpisana jednak na listę rezerwową. Spodziewany termin realizacji to najwcześniej 2016-17 r. Ministerialni urzędnicy radzą Orlenowi, by zabiegał o przyśpieszenie u władz samorządowych. Płocki koncern uważa jednak, że potrzebne jest pilne wsparcie finansowe i remont torów przez PKP PLK na przykład w ramach kontraktu na utrzymanie sieci albo z rezerwowych funduszy firmy.
Ostatnio PKP PLK zainwestowały na przykład 100 mln zł w poprawę sieci transportowej na Śląsku, co pozwoli usprawnić transport węgla. Orlen nie chce być gorszy niż kopalnie.
„W ocenie PKN Orlen zachodzą przesłanki, aby uruchomić np. środki rezerwowe PLK — na prewencyjną i niezwłoczną realizację pierwszych, niezbędnych prac remontowych, które pozwolą zminimalizować ryzyko (…) katastrofy kolejowej z towarami niebezpiecznymi dla ludzi i środowiska naturalnego na terenie Płocka lub wzdłuż linii nr 33” — napisano w raporcie z konsultacji. O tym, jak groźna może być sytuacja, świadczy przy padek Białegostoku, gdzie w 1989 r. wykoleiły się cysterny z chlorem, ponieważ pękła szyna przewidziana już cztery lata wcześniej do wymiany. Władze i mieszkańcy stolicy Podlasia do dziś co roku świętują ocalenie miasta, które niemal cudem uniknęło katastrofy.
Kosztowna lista życzeń
W pakiecie uwag do programu utrzymaniowego PKN Orlen zgłosił też wniosek o inwestycje w alternatywne linie, które prowadzą do koncernu. Chodzi o przesunięcie na listę podstawową modernizacji linii nr 27 Nasielsk — Toruń Wschodni oraz odcinka Lipno — Toruń Wschodni, a także jednoczesne zwiększenie funduszy z obecnie szacowanych 222 mln zł do 750 mln zł. Koncern zabiega także o włączenie w program samorządowy modernizacji odcinka Lipno — Sierpc oraz Płock Trzepowo — Sierpc, wyceniając koszt na 1 mld zł. Przedstawiciele resortu infrastruktury zapewniają, że jeśli samorządy zdecydują się na wyłożenie pieniędzy, rząd nie powie „nie”. Podkreślają jednocześnie, że tego typu inwestycje nie mogą być rozpatrywane przy analizie kontraktu utrzymaniowego.
Kosztowna lista życzeń
W pakiecie uwag do programu utrzymaniowego PKN Orlen zgłosił też wniosek o inwestycje w alternatywne linie, które prowadzą do koncernu. Chodzi o przesunięcie na listę podstawową modernizacji linii nr 27 Nasielsk — Toruń Wschodni oraz odcinka Lipno — Toruń Wschodni, a także jednoczesne zwiększenie funduszy z obecnie szacowanych 222 mln zł do 750 mln zł. Koncern zabiega także o włączenie w program samorządowy modernizacji odcinka Lipno — Sierpc oraz Płock Trzepowo — Sierpc, wyceniając koszt na 1 mld zł. Przedstawiciele resortu infrastruktury zapewniają, że jeśli samorządy zdecydują się na wyłożenie pieniędzy, rząd nie powie „nie”. Podkreślają jednocześnie, że tego typu inwestycje nie mogą być rozpatrywane przy analizie kontraktu utrzymaniowego.