PKN Orlen wejdzie w paradę MOL-owi

opublikowano: 12-07-2018, 22:00

Jeszcze w tym roku stacje benzynowe z logo koncernu pojawią się na nowym środkowoeuropejskim rynku, w przyszłym — ciąg dalszy ekspansji

Środkowoeuropejska ekspansja płockiego koncernu ma się odbywać poprzez czeską firmę Unipetrol.

Za handel detaliczny i sieć stacji benzynowych Benzina
w zarządzie Unipetrolu odpowiada wiceprezes Tomasz Wiatrak. Do władz czeskiej
spółki z Grupy Orlen trafił wiosną tego roku, a wcześniej był prezesem spółki
zależnej Energi i pracował w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Taka była też droga kariery biznesowej obecnego prezesa Orlenu Daniela Obajtka.
Wyświetl galerię [1/3]

CZŁOWIEK PREZESA:

Za handel detaliczny i sieć stacji benzynowych Benzina w zarządzie Unipetrolu odpowiada wiceprezes Tomasz Wiatrak. Do władz czeskiej spółki z Grupy Orlen trafił wiosną tego roku, a wcześniej był prezesem spółki zależnej Energi i pracował w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Taka była też droga kariery biznesowej obecnego prezesa Orlenu Daniela Obajtka. Fot. ARC

— Analizujemy możliwości wejścia na nowe rynki w sąsiednich krajach. Na początek powinno to być kilkanaście stacji. Zakup w jednym z tych krajów byłby możliwy nawet jeszcze przed końcem tego roku. Trwają rozmowy — mówi w rozmowie z „PB” Tomasz Wiatrak, wiceprezes Unipetrolu.

Orlen czy Benzina

W grę wchodzić ma przejęcie części stacji należących obecnie do jednego z większych graczy na tamtejszym rynku. Potem stopniowo stan posiadania Grupy Orlen ma się tam zwiększać.

— Nasze stacje mogłyby tam funkcjonować pod logo Benziny, czyli czeskiej marki detalicznej grupy, lub pod logo Orlenu — dodaje wiceszef Unipetrolu.

Na tym jednak nie koniec zagranicznej ekspansji.

— W drugim z analizowanych państw możemy się pojawić w przyszłym roku — mówi nam Tomasz Wiatrak.

Nie chce jednak ujawnić, jakie konkretnie kraje z sąsiedztwa ma na myśli. Czechy graniczą z czterema państwami — oprócz Polski i Niemiec — gdzie z powodzeniem funkcjonują stacje należące do Orlenu — są to jeszcze Austria i Słowacja. I właśnie ten ostatni kraj, zdaniem analityków, może być pierwszym rynkiem, na który uda się Unipetrol.

Bohumil Trampota, analityk z czeskiego Banku J&T przypomina, że jeszcze pod koniec ubiegłego wieku Słowacja i Czechy były jednym organizmem państwowym.

— Marka Benzina jest na Słowacji dobrze znana i ekspansja Unipetrolu na tamtejszy na rynek detaliczny powinna się odbywać właśnie pod tym logo — mówi nam Bohumil Trampota, dodając jednak, że na innych rynkach ekspansja powinna się odbywać raczej pod marką Orlen.

Na Słowacji działa obecnie nieco ponad 900 stacji, z czego najwięcej, bo ponad 250, pod logo bratysławskiego Slovnaftu, spółki, która od lat jest pod kontrolą węgierskiego MOL-a. Ponad 90 obiektów ma na Słowacji austriacki koncern OMV, a tylko kilka mniej stacji działa w ramach sieci Shella. Do lokalnej czołówki zaliczyć należy także liczącą ponad 60 stacji słowacką markę Jurki. Pozostałe obecne po drugiej stronie Tatr firmy — m.in. Łukoil i Tesco — mają najwyżej po 20 placówek.

W opinii analityków, drugim rynkiem detalicznym, na który — za pośrednictwem Unipetrolu — mogłaby wejść Grupa Orlen są Węgry. Czechy wprawdzie nie mają z tym państwem granicy, ale wydaje się ono naturalnym obszarem ekspansji po wejściu na rynek Słowacji.

— Jeśli chodzi o kraje bliskie geograficznie Czechom, to w grę mogą wchodzić raczej niewielkie rynki. Kupienie nawet kilkudziesięciu placówek na Słowacji, gdzie jest ok. 900 stacji, czy na Węgrzech, gdzie jest ich niewiele więcej, nie wpłynie istotnie na wyniki sprzedażowe grupy. Pojawienie się logo Orlenu w nowych krajach może mieć jednak znaczenie prestiżowe — mówi Krzysztof Pado, zastępca dyrektora w Domu Maklerskim BDM.

Węgierska prohibicja

W obu tych krajach numerem jeden jest MOL (na Węgrzech jego największym rywalem jest brytyjski Shell, który ma ok. 200 placówek, a kolejne pozycje zajmują OMV i rosyjski Łukoil).

— Węgierski koncern jest bardzo silną konkurencją, zarówno u siebie, jak też poprzez Slovnat na Słowacji — przestrzega analityk z Banku J&T.

MOL szacuje, że jego udział w rodzimym rynku wynosi 44 proc., a na Słowacji kontroluje prawie połowę sprzedaży detalicznej paliw (48 proc.).

Węgierski rynek jest mniej atrakcyjny niż inne w naszym regionie, bo na stacjach nie wolno — z powodu ustawowego zakazu — sprzedawać alkoholu i papierosów. Placówki, które nie mają takiego asortymentu, są znacznie mniej dochodowe. Handel innymi niż paliwo produktami daje bowiem kilkakrotnie wyższą marżę niż sprzedaż benzyny czy oleju napędowego, a zakazane na Węgrzech produkty to w innych krajach nawet ok. 70 proc. tzw. pozapaliwowej sprzedaży.

Piąty i szósty kraj

Unipetrol ma już doświadczenie w rywalizacji z Węgrami, tyle że na własnej ziemi. MOL jest bowiem numerem dwa w Czechach, gdzie ma jedną piątą rynku detalicznego i konkuruje bezpośrednio z marką Benzina. Ta sieć ma obecnie 404 placówki, co dawało na koniec marca tego roku 21,4 proc. udziałów w detalicznym rynku.

Ewentualne pojawienie się Orlenu na detaliczny rynkach Słowacji i Węgier może więc być odbierane jako kolejny etap wojny z MOL-em, tyle tylko, że tym razem na jego własnej ziemi.

Płocka grupa miała już kiedyś szanse wkroczenia do matecznika MOL-a. Było to prawie trzy lata temu, gdy na sprzedaż wystawiono należącą do włoskiej grupy ENI, trzecią wtedy co do wielkości sieć stacji paliw na Węgrzech, działającą pod logo Agip. Zainteresowanie placówkami wyraziło wiele firm, ale ostatecznie stacje trafiły pod skrzydła… MOL-a.

Oprócz Czech Orlen działa także na dwóch innych zagranicznych rynkach. Ma 580 stacji w północnych Niemczech, które dają mu 6,1 proc. rynku, oraz 25 placówek na Litwie — 4,5 proc. rynku. W Polsce pod markami Orlen i Bliska działa prawie 1,78 tys. stacji. Ich sprzedaż składa się na 33,9 proc. udziału w krajowym rynku (wszystkie dane na koniec marca 2018 r.).

Przed prawie dekadą Orlen analizował też możliwość ekspansji na Ukrainę. Na początku 2008 r. ówczesny prezes grupy Piotr Kownacki mówił, że jest ona już po pierwszym etapie analiz dotyczących tamtejszego rynku i zaczyna się przyglądać konkretnym sieciom stacji, które mogłyby ją zainteresować. Według jego ówczesnych deklaracji, na początek Orlen miałby uzyskać kilkuprocentowy udział w tamtejszym rynku detalicznym. Z końcem lutego Piotr Kownacki przestał jednak kierować koncernem i kwestia ukraińskiej akwizycji „umarła”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / PKN Orlen wejdzie w paradę MOL-owi