PKN Orlen zdeterminowany, by kupić Możejki

Internet Securities
opublikowano: 2006-10-20 10:00

PKN Orlen, jak rząd Litwy i Jukos ze strony sprzedających, są zdeterminowani, by sfinalizować transakcję zakupu litewskiej spółki Możejki Nafta.

PKN Orlen, podobnie jak rząd Litwy i Jukos ze strony sprzedających, są zdeterminowani, by sfinalizować transakcję zakupu litewskiej spółki Możejki Nafta, ale ostateczna decyzja co do strategii przy tej transakcji – m.in. w kwestii renegocjowania ceny – zapadnie za kilka tygodni, gdy powstaną oficjalne szacunki strat i utraconych korzyści Możejek, wynika z piątkowych wypowiedzi prezesa Orlenu Igora Chalupca.

„Zawsze chcieliśmy kupić i chcemy kupić [Możejki – przyp. ISB], a co do tego, co zrobimy i jaka będzie nasza strategia – chcemy poczekać właśnie z szacunkiem strat” – powiedział Chalupec w wywiadzie dla radia PiN.

„Poczekajmy na to, jakie będą ustalenia co do wysokości strat, poczekajmy na to, jakie będą ustalenia co do odpowiedzialności ubezpieczyciela i wtedy podejmiemy decyzję co do dalszych kroków, ale niezależnie od tego, co się będzie działo, zarówno strona litewska, jak i Yukos International UK BV, jak i my jesteśmy zdeterminowani, żeby tę transakcję zrobić do końca” – podkreślił prezes.

Przypomniał, że rząd litewski zadeklarował, iż raport rządowej komisji ustalającej przyczyny i skutki pożaru w rafinerii w Możejkach będzie gotowy do 1 grudnia.

Chalupec nie chciał podać własnych szacunków dotyczących Możejek, ale powiedział, że odniósł się do pierwszych szacunków strony litewskiej, wedle których straty wyniosły 22,4-47.5 mln USD, a utracone korzyści z powodu niepełnego wykorzystania instalacji 38 mln USD.

„Tylko pamiętajmy o tym, że ta kwota 38 mln USD utraconych korzyści dotyczy tylko tego roku, natomiast tam jest również informacja, że odbudowa instalacji zajmie 6-9 miesięcy, czyli mówimy jeszcze o utraconych korzyściach roku przyszłego” – powiedział prezes.

„To może być bliskie prawdy, ale rzeczą kluczową będzie kwestia ochrony polisy ubezpieczeniowej. Rozumiem, że tak naprawdę skala tych szkód i ich wpływu na wyniki Możejek będzie przede wszystkim zależała od tego, jak daleko będzie posunięta ochrona z tytułu polisy ubezpieczeniowej. Rozumiem, że te dyskusje zajmą przynajmniej kilka tygodni” – zaznaczył szef płockiego koncernu.

Prezes podkreślił też, że „nie ma absolutnie ryzyka”, by banki odmówiły kredytu na finansowanie transakcji.

Pożar w rafinerii został ugaszony w piątek, 13 października. Działalność jednostki, w której wybuchł pożar, została zawieszona, natomiast pozostałe części rafinerii pracują na minimalnym poziomie.

Na mocy podpisanej w maju umowy, PKN Orlen kupi od Jukosu 53,7% akcji Możejek za ok. 1,492 mld USD. Ponadto PKN kupi 30,66% akcji od rządu litewskiego za 852 mln USD i otrzyma 3-letnią opcję odkupienia dalszych 10% w rafinerii za ok. 278 mln USD.

Rafineria Mažeikiu Nafta jest największą rafinerią w krajach nadbałtyckich o maksymalnym przerobie 10 mln ton ropy rocznie. Firma jest właścicielem i operatorem systemu rurociągów do przesyłu ropy naftowej oraz produktów rafineryjnych na Litwie, a także eksportowo-importowego morskiego terminala przeładunkowego Butinga nad Morzem Bałtyckim.