Koleje Dolnośląskie zawarły już umowy z Pesą na zakup pięciu elektrycznych zespołów trakcyjnych oraz z Newagiem na sześć hybrydowych. Kontrakty z krajowymi dostawcami przewidywały opcję zamówienia kolejnych pojazdów. Koleje Dolnośląskie postanowiły więc zamówić część z nich. Dokupią osiem elektrycznych zespołów trakcyjnych Elf2 z Pesy. Pozyskają także dwa pojazdy hybrydowe Impuls II z Newagu. W sumie więc park taborowy przewoźnika wzbogaci się o 19 nowych pojazdów za 550 mln zł.

Finansowanie m.in. tego zakupu wesprze 442 mln zł z PKO BP.
— Mam nadzieję, że część pojazdów zostanie skierowana do obsługi linii Wrocław—Międzylesie i będą wozić pasażerów z takich miejscowości jak Warkocz, Strzelin czy Biały Kościół — mówi Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP.
Dobrze zna ten szlak, bo jeździł nim do szkoły.
Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera, podkreśla, że dzięki przekazywaniu dolnośląskiemu samorządowi linii kolejowych możliwa jest ich rewitalizacja i rozszerzenie oferty dla pasażerów na wielu nowych szlakach.
— Dzięki obecnie realizowanym zakupom nasza flota ekologicznego taboru zwiększy się o 60 proc. — z 32 do 51 pociągów — podkreśla Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich.
Liczba miejsc dla pasażerów wzrośnie z ponad 19 tys. do prawie 28 tys. po dostarczeniu nowych pojazdów.
Damian Stawikowski ma też nadzieję, na pozyskanie pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy albo Regionalnego Programu Operacyjnego. Dzięki nim Koleje Dolnośląskie planują dofinansować zakup jeszcze 12 pojazdów za 350 mln zł. W sumie więc pasażerowie Dolnego Śląska będą mogli korzystać z nowych pociągów wartych prawie miliard złotych.