PKO BP robi porządki w polisach

Gigant żegna się z dostawcami ubezpieczeń. Ich miejsce zajmie Nordea Życie. To preludium do dużych zmian na bankowym rynku polis

Na początku kwietnia grupa PKO BP wzbogaciła się o ubezpieczyciela. Dla największego polskiego banku zakup Nordei Życie to sygnał, że nadszedł czas wielkich porządków w ubezpieczeniach. Pierwszym etapem ma być przeniesienie jak największej części biznesu ubezpieczeniowego do przejętego towarzystwa, którego przypis w 2013 r. wyniósł ponad 1,2 mld zł.

Zobacz więcej

WSZYSTKIE KARTY W RĘKACH: PKO BP, kierowany przez Zbigniewa Jagiełłę, po przejęciu ubezpieczeniowego biznesu Nordei szuka partnera, który będzie go z nim rozwijał. Bank kusi ogromną i perspektywiczną bazą klientów oraz całkiem sporym portfelem polis. Nic dziwnego, że potencjalni partnerzy bardzo się starają. [FOT. WM]

— Do oferty wprowadziliśmy dwa produkty Nordei Życie. Są to ubezpieczenie do kredytów hipotecznych i kart kredytowych — mówi Szymon Wałach, dyrektor zarządzający pionem klienta detalicznego w PKO BP. Polisy innych ubezpieczycieli, które są obecnie w ofercie PKO BP, mają być zastępowane produktami Nordei Życie. Duża część z nich to bancassurance, czyli ubezpieczenia powiązane z usługami bankowymi. W przyszłości do oferty mają także trafić samodzielne produkty.

Zmiana szyldu

To wszystko oznacza, że grupa PKO BP przejmie całość biznesu ochronnego i nie będzie dzielić się wpływami z zewnętrznymi partnerami. Tych jest aż kilkunastu. Bankowi jednak się nie śpieszy, bo czeka na końcowy efekt prac Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) nad rekomendacją U. Określi ona nowe zasady sprzedaży polis w bankowych okienkach.

— Przygotowujemy się do jej wejścia. Rozpoczęliśmy szkolenie pracowników na agentów ubezpieczeniowych Nordei Życie — mówi Szymon Wałach. W maju Nordea Życie zmieni nazwę. Nowa marka ma lepiej pasować do grupy, której spółka stała się członkiem. Można się domyślać, że z nazwy firmy zniknie człon Nordea, a na jego miejsce wskoczy PKO. Na samych porządkach wśród dostawców ubezpieczeń się nie skończy. Bank wykorzysta przejętą spółkę do zwiększenia sprzedaży ubezpieczeń ochronnych i inwestycyjnych. PKO BP w praktyce wchodzi w ten ostatni segment. Nie będzie to jednak trudne, bo Nordea Życie specjalizuje się w tych produktach. W ubiegłym roku towarzystwo zebrało ze sprzedaży polis z funduszami kapitałowymi ponad 650 mln zł, czyli prawie dwa razy więcej niż w 2012 r.

— Na ograniczaniu przez PKO BP liczby dostawców mogą ucierpieć niektórzy ubezpieczyciele, specjalizujący się w produktach bancassurance — mówi Marcin Mazurek, analityk Inteliace Research.

Jego zdaniem, na razie porządkowanie portfela przez PKO BP nie uderzy w PZU. Ubezpieczyciel ma wspólnego z bankiem publicznego właściciela i cały czas liczy się w wyścigu o wejście jako udziałowiec do Nordei Życie i związanie się z bankiem strategicznym partnerstwem. Ponadto Nordea Życie może dostarczać tylko produkty życiowe. Nie można w niej np. ubezpieczyć nieruchomości kupionej za kredyt hipoteczny.

Podstawa sojuszu

Te działania to jednak przedsmak tego, co czeka bank później. W ubiegłym roku PKO BP rozpoczęło poszukiwanie strategicznego partnera, który ma stać się głównym dostawcą ubezpieczeń. Podstawą sojuszu ma być odkupienie od banku części udziałów w Nordei Życie i budowa na tej bazie bankowo-ubezpieczeniowego joint venture. W podobnym modelu na polskim rynku współpracują Aviva i BZ WBK. Rozmowy z potencjalnymi zainteresowanymi (w grze liczą się AXA i PZU) zostały wstrzymane jesienią ubiegłego roku z uwagi na prace KNF nad rekomendacją U. Szymon Wałach nie chce komentować przebiegu tego procesu. PKO BP wróci do rozmów w momencie, gdy będzie wiadomo, jaki ostateczny kształt będą miały regulacje KNF.

Ryzyko utraty części portfela

Przejęcie Nordei Życie spowoduje porządki w portfelach ubezpieczeniowych także innych banków. Przez lata towarzystwo było ubezpieczeniowym ramieniem Nordea Banku (także kupionego przez polskiego giganta) i lokowało w nim prawie całą sprzedaż. Dopiero naciski KNF spowodowały, że ubezpieczyciel otworzył się na inne banki i pośredników. W efekcie obecnie około połowa jego przypisu pochodzi z tych źródeł. Należy się spodziewać, że inne banki nie będą przychylnie patrzeć na sprzedaż polis z logo PKO BP, co w efekcie będzie oznaczać utratę przez ubezpieczyciela sporej części portfela.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu