PKO BP: trudno będzie powtórzyć wynik

ET
opublikowano: 07-08-2012, 00:00

Było zgodnie z przewidywaniami, ale niedosyt pozostał. PKO BP wcześniej pozytywnie zaskakiwał.

Bank zarobił w II kwartale 949 mln zł, co daje 1,953 mld zł w całym półroczu.

Kiedy po wynikach rocznych za 2011 r. banki jeden po drugim zapowiadały, że w 2012 r. wypracują jeszcze lepsze zyski, Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP, bardzo wstrzemięźliwie wypowiadał się o szansach na poprawienie wyniku.

Obecnie, dwa kwartały później, widać, że jego zachowawcza postawa była uzasadniona. II kwartał był jeszcze dobry, zgodny z przewidywaniami analityków, chociaż PKO BP zszedł tym razem do średniegopoziomu całego sektora, podczas gdy wcześniej potrafił co kwartał pozytywnie zaskoczyć.

Bank zarobił w II kwartale 949 mln zł, co daje 1,953 mld zł w całym półroczu, czyli o 6 proc. więcej niż w 2011 r. Przypomnijmy, że w całym ubiegłym roku zysk PKO BP wyniósł 3,8 mld zł. Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities, zwraca uwagę, że biznes powoli zaczyna zwalniać. Widać to głównie od strony przychodów odsetkowych, a nic nie wskazuje na to, żeby w drugiej połowie roku miało się to zmienić.

— Przychody odsetkowe słabną, marża kredytowa już nie wzrośnie, ale raczej będzie spadać. Niższe są wolumeny kredytowe. Nadzieja jest jeszcze w prowizjach i opłatach, które urosły w II kwartale, choć to nie wystarczy, by wyrównać spadki w innych liniach biznesowych — mówi Tomasz Bursa.

Jego zdaniem, nawet trzymając koszty operacyjne pod kontrolą i zakładając umiarkowany wzrost odpisów na kredyty, bardzo trudno będzie powtórzyć wynik z 2011 r.

— Gdyby się udało, będzie to duży sukces. To daje negatywną prognozę na 2013 r., kiedy możliwa jest obniżka stóp procentowych, co uderzy w wynik odsetkowy banku oraz opłat interchange, a to natomiast odbije się na wyniku prowizyjnym. Raczej trudno oczekiwać też wzrostu wolumenów kredytowych — mówi Tomasz Bursa.

Założenia na przyszły rok i najbliższe lata poznamy w IV kwartale, kiedy PKO przedstawi założenia strategii do 2015 r. Tomasz Bursa uważa, że bank będzie się starał utrzymać współczynnik koszty/dochody w granicach 40 proc. (obecnie 38,8 proc.), a wskaźnik zwrotu na kapitale na poziomie 15-16 proc. (17,5 proc. po II kwartale).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu