Kilka tygodni temu publikowaliśmy analizę platformy Carsmile, z której wynikało, że sytuacja na rynku nowych samochodów znacznie się poprawiła. Podobne wnioski można wyciągnąć raportu przygotowanego przez specjalistów z należącej do PKO Leasing platformy automarket.pl. Wynika z niego, że w I kw. 2023 r. dostępność samochodów zwiększyła się o aż 91 proc. r/r. W przypadku niektórych marek liczba dostępnych nowych samochodów wzrosła nawet kilkakrotnie. Najwięcej, bo o ponad 300 proc., wzrosła podaż samochodów marki Hyundai. Łatwiej również o auta marek Peugeot i BMW — liczba dostępnych od ręki egzemplarzy zwiększyła się w obu przypadkach o około 100 proc. Większy wybór mają także klienci szukający opla czy citroena. Patrząc na konkretne modele, najbardziej zwiększyła się dostępność peugeotów 2008, 208, 3008 oraz opli astra, corsa, crossland X i movano.
Lepiej, ale nie doskonale
— Nie możemy jeszcze mówić o powrocie do sytuacji sprzed pandemii, dostrzegamy jednak wyraźną poprawę. Zwiększenie dostępności aut u importerów daje nam możliwość stałego poszerzania oferty naszej platformy. Spodziewamy się, że w dalszej części roku klienci będą mieli jeszcze większy wybór, bez konieczności długiego oczekiwania na wybrany model — mówi Tomasz Otto, dyrektor departamentu strategii i marketingu w PKO Leasing, odpowiedzialny za rozwój platformy automarket.pl.
Wzrost podaży powoduje powrót do polityki rabatów, co skutkuje obniżką cen u sprzedawców.
— W związku z tym również na naszej platformie niektóre marki i modele mają bardziej atrakcyjne ceny niż przed rokiem. Dostrzegamy także zmianę podejścia dilerów, których auta są dostępne na naszej platformie. W ubiegłym roku musieliśmy włożyć wiele wysiłku, aby przekonać ich do współpracy, często słysząc odmowę tłumaczoną brakiem pojazdów. W tym roku sytuacja się odwróciła — mówi Tomasz Otto.
Sygnały o coraz lepszej dostępności nowych samochodów potwierdzają zarówno wzrost liczby rejestracjo nowych aut, jak też wyniki platformy automarket.pl. Po historycznie rekordowym pod względem sprzedaży marcu w kwietniu niemal wyrównała ten wynik, udzielając finansowania dla ponad 400 aut.

Cenowa stagnacja
Z danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego wynika, że w 2022 r. auta podrożały średnio o 15 proc. Tempo wzrostu cen wyraźnie jednak hamuje.
— Auta zaliczane do segmentu premium drożeją wolniej niż modele budżetowe. Samochody marek Jeep czy Alfa Romeo dostępne na naszej platformie kosztowały w pierwszym kwartale niemal tyle samo, co przed rokiem. Niewiele podrożały też auta marki BMW, których ceny wzrosły o 10 proc. Stabilizacja dotyczy także niektórych modeli popularnych. Wzrost cen samochodów takich producentów jak Opel, Peugeot i Citroen również nie przekroczyły 10 proc. — twierdzi Tomasz Otto.
Podobnie jak w przypadku cen katalogowych także w zakresie warunków finansowania sytuacja jest zróżnicowana w zależności od marki i sprzedawcy. Przykładem producenta, którego auta były w I kw. tańsze niż przed rokiem w leasingu i wynajmie długoterminowym jest Alfa Romeo. Tylko niewielki wzrost odnotowano w przypadku BMW i Citroena — w wynajmie modele tych marek były droższe o 7 i 8 proc.
— Niestabilna sytuacja geopolityczna i makroekonomiczna zachęca konsumentów w większym stopniu niż w przeszłości do poszukiwania alternatywnych rozwiązań finansowania. Od zeszłego roku notujemy dużą liczbę pytań o elastyczny leasing i wynajem z opcją bezkosztowego zwrotu pojazdu przed czasem. Zyskuje także wynajem długoterminowy i leasing z dostępnymi pakietami obsługi pojazdu. Wtedy do miesięcznej raty włączone są ubezpieczenie, przeglądy, naprawy, a nawet wymiana opon. Dzięki temu kierowca nie musi obawiać się inflacji i wzrostu cen takich usług w trakcie użytkowania auta — podsumowuje Tomasz Otto.
Według ekspertów platformy automarket.pl w tym roku należy spodziewać się dalszych obniżek rat finansowania aut marek Jeep i Alfa Romeo, do których mogą dołączyć również Nissan i Volvo. Korzystna wycena leasingu oraz wynajmu wraz z poprawiającą się dostępnością elastycznych umów i rozszerzonych pakietów serwisowych powoduje, że po raz pierwszy od czasu pandemii to klienci stoją na uprzywilejowanej pozycji na rynku samochodów osobowych.
