W komentarzach dotyczących sytuacji na światowych rynkach motoryzacyjnych zaczęło się ostatnio pojawiać określenie „wojna cenowa”. Używanie go zapoczątkowała agresywna polityka cenowa Tesli, a wzmocniły doniesienia o obniżkach wprowadzanych przez chińskich producentów elektryków, w tym m.in. zapowiedź koncernu BYD, który swoim nowym modelem Seagull chce walczyć o miano najtańszego elektryka na świecie (na rynku chińskim auto zadebiutowało z ceną niespełna 11 tys. USD, czyli około 50 tys. zł). Amerykański portal TrueCar szacuje z kolei, że w marcu średni rabat udzielony przy sprzedaży auta w USA wyniósł 3,5 proc.
Polskie cenniki
Czy w Polsce również mamy do czynienia z wojną cenową?
– To za mocne określenie, ale Tesla swoimi obniżkami zaczyna wywierać presję na innych producentów. Rynek podzielił się na dwa obozy: część marek walczy o klientów sięgając po rabaty. Spora grupa przyjęła jednak postawę wyczekującą – mówi Michał Knitter, wiceprezes platformy Carsmile.
Według szacunków Carsmile’a Tesla obniżyła już ceny samochodów w Polsce średnio o 15 proc. względem połowy ubiegłego roku. Przykładowo Tesla Y w wersji LR potaniała o 55 tys. zł (obecnie kosztuje niespełna 260 tys. zł, a rok temu było to 315 tys. zł). Tesla 3 w wersji RWD została z kolei przeceniona w ciągu roku z 230 zł do 206 tys. zł. Tak duże obniżki spowodowały skokowy wzrost udziału Tesli w rejestracji nowych aut w Polsce, wywołując spore zamieszanie w krajowych statystykach. W marcu model 3 wskoczył na drugą pozycję najchętniej kupowanych aut klasy premium.
Tesla nie jest jedynym przykładem marki, która obniża ceny swoich samochodów w Polsce, choć nikt inny nie robi tego z takim rozgłosem.
– W przypadku innych marek nie możemy mówić o obniżkach cen katalogowych, tylko stopniowym, wciąż jeszcze bardzo wybiórczym powrocie polityki rabatowej. Przykładem marki, która od kilku miesięcy odważnie walczy o klienta w Polsce, jest Audi - zauważa Michał Knitter.
Walka przynosi efekty. Między styczniem a końcem kwietnia w Polsce zarejestrowano ponad 8,1 tys. aut tej marki, o 36,2 proc. więcej niż przed rokiem. Audi jest obecnie liderem polskiego rynku premium, wyprzedzając BMW i Mercedesa.
Opóźniona wyprzedaż
Jak do obniżek podchodzą inne marki?
– Bardzo małymi kroczkami lub wcale. Zachęty dla kupujących zwykle dotyczą tylko wybranych modeli i tylko niektórych wersji wyposażenia, nie są kompleksowe – wyjaśnia Michał Knitter.

Jego zdaniem marki, które zdecydowały się na poluzowanie swojej polityki cenowej, oferują obecnie rabaty na poziomie 5-10 proc., choć pojawiają się też przypadki okazjonalnych upustów sięgających nawet 20 proc. Ceny katalogowe wciąż idą w górę. W marcu średnia cena katalogowa nowego auta wyniosła 166,6 tys. zł i była o 8 proc. większa niż przed rokiem.
Analitycy Carsmile’a przejrzeli obecną ofertę dilerów i wytypowali 10 przykładowych modeli, w konkretnych wersjach wyposażenia, w przypadku których miesięczna rata z tytułu wynajmu długoterminowego jest dziś znacząco niższa niż jeszcze w połowie marca. Są to samochody z rocznika 2022.
– Obniżka raty jest zwykle efektem splotu dwóch czynników: rabatu ze strony dilera oraz promocyjnych warunków finansowania ze strony firm CFM czy leasingowych danego modelu, co przy obecnym poziomie stóp procentowych w Polsce jest również ważne jak rabat udzielony przy zakupie auta. Dlatego poszukując okazyjnej oferty, warto zwracać uwagę na te dwa elementy – wyjaśnia Sylwester Łagowski, szef działu zamówień platformy Carsmile.
Dodaje, że na rynku widać też swego rodzaju opóźnioną wyprzedaż rocznika, ponieważ do sprzedaży trafiło wiele modeli zamówionych w 2022 r. w czasie problemów z produkcją i dostawą aut do Polski, które dziś szukają nabywców.
W zestawieniu znalazły się auta z różnych segmentów cenowych i o różnych typach nadwozia.
– Zestawienie ma charakter poglądowy. Sytuacja na rynku jest dynamiczna i ceny samochodów mogą ulegać bardzo dużym zmianom - mówi Michał Knitter.
Średnia obniżka raty aut ujętych w zestawieniu względem połowy marca wyniosła 16 proc., a mediana – 18 proc. Na uwagę zasługują przede wszystkim trzy crossovery, w przypadku których miesięczny abonament netto jest nawet o 700 zł tańszy niż jeszcze kilkanaście tygodni temu. Są to: Audi Q5, Jeep Compass, Alfa Romeo Tonale oraz Mini Countryman.
Co ciekawe, tanieją również auta z drugiej ręki. Z najnowszego raportu AAA Auto wynika, że mediana oferowanego do sprzedaży auta wynosiła w kwietniu 28,9 tys zł. - o 2 tys. mniej niż w marcu.

