PKO TFI królem polowaniana zarządzanie PPK

opublikowano: 28-10-2019, 22:00

Ludzie wybierali PPK w grupie największego polskiego banku, bo w pakiecie oferował m.in. korzystne finansowanie samochodów

„Jesteś osobą prywatną i planujesz zakup nowego samochodu? Wcale nie musisz ograniczać się wyłącznie do zaciągania kredytu bankowego. Podobnie jak przedsiębiorcy możesz skorzystać z leasingu. Sprawdź, na czym polega leasing konsumencki i dowiedz się, jak się o niego ubiegać” — kusi na stronie internetowej PKO Leasing.

Ponad 1,5 tys. firm zaufało PKO TFI i zdecydowało się podjąć
współpracę z nami przy prowadzeniu PPK dla swoich pracowników. Ten imponujący
efekt to zwieńczenie wielu miesięcy pracy zarówno pracowników PKO TFI, jak
również PKO Banku Polskiego i partnerów zewnętrznych — mówi Piotr Żochowski,
prezes PKO TFI.
Wyświetl galerię [1/2]

PRACA POPŁACA:

Ponad 1,5 tys. firm zaufało PKO TFI i zdecydowało się podjąć współpracę z nami przy prowadzeniu PPK dla swoich pracowników. Ten imponujący efekt to zwieńczenie wielu miesięcy pracy zarówno pracowników PKO TFI, jak również PKO Banku Polskiego i partnerów zewnętrznych — mówi Piotr Żochowski, prezes PKO TFI. Fot. ARC

Okazało się, że miało to również wpływ na podział pierwszej transzy przedsiębiorstw przystępujących do pracowniczych planów kapitałowych (PPK), w której PKO TFI jest bezapelacyjnym zwycięzcą. Podpisało bowiem około jednej trzeciej wszystkich umów.

Wielka trójka PPK

Umowę na prowadzenie PPK zawiera z instytucją finansową pracodawca, ale musi dokonać wyboru w uzgodnieniu z pracownikami. Interesy pracodawców i pracowników nie muszą być zbieżne. Z perspektywy pracodawcy liczy się przede wszystkim automatyzacja procesów ewidencyjnych i przekazywania składek. Pracodawca nie może otrzymać żadnej formy wynagrodzenia za wybór konkretnej instytucji finansowej. Pracowników, których składki będą płynąć do PPK, można jednak stymulować do dokonania takiego, a nie innego wyboru.

— Opłaciło nam się podjęcie istotnego ryzyka pracy nad aplikacją do obsługi PPK przez pracodawców, gdy wdrożenie tego programu nie było jeszcze przesądzone. Swoją rolę odegrało też to, że w niektórych przetargach pojawiały się benefity dla pracowników. Głównie ubezpieczeniowe, ale w naszym przypadku były to preferencyjne warunki leasingu konsumenckiego samochodów i wybranych usług bankowych — mówi Łukasz Kwiecień, wiceprezes PKO TFI.

Jak dodaje, dla wielu osób nie bez znaczenia była sieć placówek PKO Banku Polskiego, w której uczestnicy PPK będą mogli obsługiwać swoje rejestry.

— Zainteresowanie taką formą obsługi było większe niż można było się spodziewać. Z perspektywy Warszawy internet jest podstawą kontaktu z różnymi instytucjami, ale Polska jest pod tym względem zróżnicowana — twierdzi Łukasz Kwiecień.

Transza obejmująca przedsiębiorstwa zatrudniające co najmniej 250 osób dawała szanse na podpisanie około 4 tys. umów.

PKO TFI zawarło ich 1541, z czego 86 dotyczy spółek skarbu państwa, a kolejne 91 kontrolowanych przez samorządy.

— Były instytucje finansowe, które miały dużo lepszą pozycję startową — uważa Piotr Żochowski, prezes PKO TFI.

Sugeruje, że chodzi o ubezpieczycieli znanych dużym pracodawcom z grupowych ubezpieczeń na życie. Tymczasem grupa PZU podpisała ponad tysiąc umów, a i to licząc razem z Pekao TFI, czyli de facto działając wspólnie z drugim największym bankiem w Polsce. Na trzecim miejscu znalazła się grupa NN — przez Nationale-Nederlanden PTE i NN Investment Partners TFI. Razem zawarły 726 umów. Nie wszystkie instytucje finansowe chcą ujawniać dane na ten temat, ale nic nie wskazuje na to, by jakakolwiek inna grupa finansowa podpisała jeszcze ponad 500 umów.

Leśny ślad

Odrębną kwestią jest to, ile osób zatrudniają firmy pozyskane przez poszczególne instytucje finansowe. Wydaje się, że pod tym względem podział rynku jest zbliżony do liczonego liczbą umów. Należy jednak pamiętać, ze umowa umowie nie równa. Tylko jeden kontrakt Pocztylion Arki PTE ze swoim współwłaścicielem, czyli Pocztą Polską, oznacza pozyskanie klienta zatrudniającego około 80 tys. osób. To, jakie pieniądze popłyną do instytucji finansowych, zależy jednak nie od liczby zatrudnionych w pozyskanych firmach, ale od tego ilu z nich nie zrezygnuje z PPK oraz wysokości ich zarobków (składka jest pochodną wynagrodzenia). Deklaracje odstąpienia od PPK pracownicy mogą składać do 12 listopada 2019 r.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Nikt jeszcze nie wie, jaka będzie partycypacja, ale widać już, że w różnych firmach wyniki mogą być bardzo skrajne. Na tej podstawie szacuję, że średnia partycypacja wyniesie między 50 a 60 proc. Przy czym spodziewałbym się, że w większych firmach jej poziom będzie wyższy — komentuje Robert Garnczarek, prezes Axa TFI.

Wiadomo za to, że również w kolejnych transzach jest szansa na wyłuskanie klientów znacznie większych niż 250 osób. Zatrudniające około 25 tys. osób Lasy Państwowe planują bowiem przystąpić do PPK dopiero w 2020 r. Każdą swoją jednostkę organizacyjną traktują bowiem jako oddzielnego pracodawcę. Samych nadleśnictw mają zaś 430. Do tego dochodzą dyrekcje regionalne, zakłady krajowe i dyrekcja generalna.

Czym są PPK

Pracownicze plany kapitałowe (PPK) stanowią nową formę oszczędzania na emeryturę na rynku kapitałowym. Wprowadziła je ustawa podpisaną przez prezydenta Andrzeja Dudę 18 listopada 2018 r. Realne odkładanie pieniędzy na starość zacznie się w grudniu tego roku. W wariancie podstawowym pracownik będzie odprowadzać do PPK 2 proc. swojego wynagrodzenia brutto. Kolejne 1,5 proc. dorzuci pracodawca. Państwo doda do tego 20 zł miesięcznie i 250 zł początkowej zachęty. Jako pierwsi mieli przystępować do systemu najwięksi pracodawcy — zatrudniający na koniec 2018 r. 250 osób lub więcej. Ustawę stosuje się do nich od 1 lipca 2019 r., ale termin wyboru instytucji finansowej, która poprowadzi dla nich PPK, właśnie minął. Do 12 listopada 2019 r. mają zaś jeszcze czas na zawarcie umów z pracownikami. PPK są domyślnie objęci wszyscy w wieku 18-55 lat, ale mogą odmówić. Jeśli nie zmienią zdania, deklarację o nieprzystępowaniu do PPK będą musieli ponawiać co cztery lata. Pracodawca może też nie uruchamiać PPK, jeśli ma już pracowniczy program emerytalny ze składką nie mniejsza niż 3,5 proc. Dlatego właśnie PPK nie będzie w Orange Polska czy Tauron Polskiej Energii. Pięć spółek zależnych tej ostatniej uruchomi jednak w 2019 r. PPK, a piątka ta zatrudnia łącznie 10 tys. ludzi. Po największych firmach przyjdzie kolej na te zatrudniające 50-249 osób. Wybierać instytucje finansowe będą na początku 2020 r. Ich pracownicy mogą się zaś deklarować względem uczestnictwa w PPK do 11 maja 2020 r. Kolejna transza obejmie firmy zatrudniające co najmniej 20 osób i wystartuje 1 lipca 2020 r. W 2021 r. PPK obejmą sektor finansów publicznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu