PKP Cargo powalczą o rynek

opublikowano: 29-03-2018, 22:00

Zamiast 51 proc. udziałów spółka kolejowa chce mieć 65 proc. Nie planuje jednak wojny z innymi przewoźnikami.

Po powołaniu Czesława Warsewicza na prezesa PKP Cargo i Leszka Borowca na członka zarządu ds. finansowych kurs akcji spółki rośnie, odrabiając straty z ostatnich dni. Wczoraj wzrósł o 2,72 proc., do 41,60 zł.

Czesław
Warsewicz, prezes PKP Cargo, prognozuje, że udział przewozów węgla będzie
spadać w strukturze transportu spółki, a rosnąć udział ładunków intermodalnych.
Jednocześnie podkreśla, że ostatnio kontenerami na platformach intermodalnych
wozi się… koks.
Wyświetl galerię [1/2]

WĘGIEL, INTERMODAL I KOKS

Czesław Warsewicz, prezes PKP Cargo, prognozuje, że udział przewozów węgla będzie spadać w strukturze transportu spółki, a rosnąć udział ładunków intermodalnych. Jednocześnie podkreśla, że ostatnio kontenerami na platformach intermodalnych wozi się… koks. Fot. GK

Nowi szefowie zapowiadają nową strategię. Jej celem jest odbudowa udziałów w rynku.

— Planujemy do 2022 r. zwiększyć je do 60-65 proc. — deklaruje Czesław Warsewicz.

Obecnie PKP Cargo mają nieco ponad 51 proc. rynku. Prezes zapewnia, że wzrost udziałów nie będzie efektem cenowej wojny z innymi przewoźnikami — wręcz przeciwnie, ma pomóc giełdowej spółce zwiększyć marżę.

Na zakupach

Do rozwoju mają się przyczynić także akwizycje — w Polsce i za granicą. Czesław Warsewicz nie ujawnia jednak szczegółów. Zapewnia jedynie, że zakupy pozwolą PKP Cargo wzmocnić działalność w obszarze logistycznym i poprawić bezpośrednią obsługę klientów. Giełdowa spółka zapowiada jeszcze w tym roku porozumienie joint venture z podmiotem, który pomoże jej zrealizować projekt logistyczny i zwiększyć przewozy na Jedwabnym Szlaku.

— Obecnie do Europy przyjeżdża około tysiąca pociągów z Chin, a za kilka lat ich liczba wzrośnie do 4-5 tysięcy. PKP Cargo zamierzają zwiększać udział w tych przewozach — mówi Czesław Warsewicz.

Prezes nie informuje, czy joint venture będzie podpisane z partnerem chińskim, czy z innego kraju. Twierdzi, że owocem partnerstwa może być nie tylko więcej przewozów, ale także przeładunków. Nie wyklucza inwestycji w terminale — rozwój Małaszewicz i innych punktów.

Niedawno szefowie PKP mówili o planowanym zwiększeniu udziałów w Euroterminalu Sławków. Czesław Warsewicz przyznaje, że PKP Cargo analizują także ten projekt. W dalszej perspektywie giełdowa spółka chce również być jednym z głównych inwestorów centralnego hubu logistycznego, mającego powstać w ramach programu budowy Centralnego Portu Komunikacyjego. Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej, uważa, że PKP Cargo zamiast na zdobywaniu udziałów w rynku powinny mocniej skupić się na zwiększaniu dochodów.

— Obecnie więcej zarabia się na przeładunkach i obsłudze klienta niż na działalności przewozowej. Dobrze więc, że PKP Cargo chcą rozwijać się w tym kierunku, ale potrzebują do tego partnera działającego w segmencie spedycji i logistyki. Same nie mają takich kompetencji. Czym innym jest jednak rozwój w tym segmencie, a czym innym wzrost udziałów w rynku — trudno będzie pogodzić te dwa priorytety — uważa Jakub Majewski.

Przypomina, że wiele odcinków torów będzie w najbliższych latach modernizowanych i wyłączonych z eksploatacji. Znacznie utrudni to działalność przewoźników towarowych.

Towarowy hyperloop

Nowy szef PKP Cargo patrzy jednak daleko poza kilkuletni horyzont. Podkreśla, że zaczyna się czwarta rewolucja przemysłowa, w której kolej odegra ważną rolę, i już prezentuje wizualizację hyperloopa, którym przewożone będą kontenery. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / PKP Cargo powalczą o rynek