PKP PLK ma poślizg w projektach unijnych

Aleksandra Rogala
opublikowano: 10-10-2018, 22:00

Na spółkę kolejową czeka jeszcze prawie 500 mln zł z regionalnego programu operacyjnego Mazowsza. W najgorszym scenariuszu pieniądze przepadną.

Koleje w Polsce (zarówno te regionalne, jak i te zarządzane przez PKP) do najpunktualniejszych nie należą. Z poślizgiem też wchodzą w obecną perspektywą finansową UE na lata 2014-20, choć nie we wszystkich województwach.

Po apelach ministra inwestycji i rozwoju niektóre regiony rozliczyły
z KE we wrześniu rekordowe kwoty. Na Mazowszu odbijają piłeczkę. „Mamy problem,
ale ze spółką, którą resort zobowiązał się przypilnować w tej perspektywie w
zakresie projektów unijnych, a w tej sprawie powołał nawet specjalny zespół” —
mówią urzędnicy, którym przewodzi Adam Struzik, marszałek Mazowsza.
Zobacz więcej

ODBITA PIŁECZKA:

Po apelach ministra inwestycji i rozwoju niektóre regiony rozliczyły z KE we wrześniu rekordowe kwoty. Na Mazowszu odbijają piłeczkę. „Mamy problem, ale ze spółką, którą resort zobowiązał się przypilnować w tej perspektywie w zakresie projektów unijnych, a w tej sprawie powołał nawet specjalny zespół” — mówią urzędnicy, którym przewodzi Adam Struzik, marszałek Mazowsza. Fot. Marek Wiśniewski

— Historia się powtarza. Ten sam problem mieliśmy z PKP PLK w poprzedniej perspektywie finansowej UE. W przypadku tej spółki zawsze startujemy później, a kończymy w ostatniej chwili. Jednocześnie podpisaliśmy już wszystkie umowy z Kolejami Mazowieckimi, którymi zarządza marszałek województwa — mówi Marcin Wajda, dyrektor Departamentu Rozwoju Regionalnego i Funduszy Europejskich w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego.

W Regionalnym Programie Operacyjnym (RPO) woj. mazowieckiego, zatwierdzonym przez Komisję Europejską (KE), na trzy nierozliczone jeszcze projekty, związane z zarządzaną przez PKP PLK infrastrukturą kolejową, zarezerwowano prawie 500 mln zł.

— To są projekty pozakonkursowe, w których beneficjentem może być tylko państwowa spółka PKP PLK. Te pieniądze po prostu czekają. Samorząd województwa, czy Urząd Marszałkowski nie mogą zrealizować tych inwestycji za PKP PKL — mówi Marcin Wajda.

Dodaje, że do tej pory nie zostały podpisane umowy o dotacje na te projekty, bo spółka nie złożyła wniosków.

Ostatni dzwonek

— Prawdopodobnie spółka kompletuje dokumentację, bo poprosiła o dodatkowy czas na złożenie wniosku. Aktualnie władze PKP PLK planują zakończenie dwóch z trzech projektów na Mazowszu do grudnia 2022 r. Problem w tym, że to będzie już ostatni dzwonek, bo dotacje z obecnej perspektywy finansowej trzeba rozliczyć z KE do końca 2023 r., a przy tak dużych projektach opóźnienia zdarzają się bardzo często — informuje Marcin Wajda.

Dodaje, że spółka wniosła też o zwiększenie kwoty dotacji o 33 mln zł.

— Zwiększenie dotacji dla PKP PLK oznacza, że zabraknie nam 14 mln zł, a spółka szacuje, że bez tych pieniędzy nie domknie projektu. Ceny na rynku wykonawców rosną, więc sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Odwlekanie inwestycji w czasie podraża jej koszty — podsumowuje Marcin Wajda.

Wśród inwestycji spółki skarbu państwa, przewidzianych w RPO Mazowsza, są projekty dotyczące modernizacji kilku odcinków linii kolejowej oraz budowa nowego, prowadzącego do Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa- Modlin (dziś pociągi zatrzymują się przy stacji PKP Modlin, a pasażerowie dalej na lotnisko jadą autobusem). W tej sprawie marszałek podpisał ze spółką li sty intencyjne jeszcze w 2015 r.

Zgodnie z rozkładem

Podobnych problemów z dotacjami dla państwowej spółki raczej nie mają inne województwa, np. Podkarpacie.

— Harmonogram inwestycji został zaplanowany w efekcie naszych rozmów z PKP PLK, w ścisłej współpracy z Ministerstwem Inwestycji i Rozwoju. Na dzień dzisiejszy projekty realizowane są zgodnie z harmonogramem i nie ma zagrożenia dla ich realizacji — informuje Monika Konopka z Biura Prasowego Urzędu Marszałkowskiego Wojewó dztwa Podkarpackiego.

Na Podkarpaciu, gdzie nie ma regionalnej spółki kolejowej, władze województwa podpisały już z PKP PLK dwie umowy o dofinansowaniu inwestycji, w których łączna kwota dotacji to blisko 200 mln zł (chodzi o modernizację dwóch odcinków torów: Boguchwała-Czudec i Padew- Mielec-Dębica). Zarząd województwa ma dla PKP PLK pieniądze na dwa kolejne projekty (modernizacje linii kolejowych na odcinkach Jasło- Nowy Zagórz i Padew-Wola Baranowska). Na spółkę czeka też ponad 20 mln zł dotacji na opracowanie dokumentacji dla łącznie trzech projektów dotyczących infrastruktury technicznej. Na PKP PLK nie skarżą się też w urzędzie marszałkowskim na Pomorzu. Tutaj na wszystkie inwestycje związane z koleją (na zakup taboru oraz modernizację infrastruktury) w RPO przewidziano 512 mln zł. Do tej pory z tej puli przydzielono 474 mln zł, a więc ponad 92 proc. Z kolei w Wielkopolsce z łącznej alokacji na projekty kolejowe (830 mln zł) wykorzystano już 80 proc. (665 mln zł).

— Rok temu rozpoczął się remont linii kolejowej z Poznania do Piły. Za rok 94-kilometrowym odcinkiem pojedziemy w 1 godz. i 20 minut, czyli czas podróży skróci się o 40 minut. Projekt kosztuje łącznie 615 mln zł, z czego 425 mln zł to unijna dotacja — informuje Anna Parzyńska-Paschke, Rzecznik Prasowy Marszałka Wielkopolski, dodając, że projekt prowadzony jest przez PKP PLK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

PKP

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / PKP PLK ma poślizg w projektach unijnych