PKP PLK wejdą na rynek obligacji

Spółka liczy na wzrost dotacji państwowych, ale przygotowuje też emisję papierów za 1,5 mld zł.

70 proc. — niemal taki udział w przychodach Polskich Linii Kolejowych (PLK, przekraczających 4,5 mld zł) mają opłaty za dostęp do infrastruktury regulowane przez przewoźników. Dotacje budżetowe sięgają 1-1,5 mld zł. Wkrótce proporcje mogą się odwrócić, bo Europejski Trybunał Sprawiedliwości zakwestionował polski sposób naliczania stawek za dostęp do torów. Bruksela, mówiąc w uproszczeniu, domaga się, by w opłaty wliczać jedynie koszty bezpośrednio związane z utrzymaniem infrastruktury, co w praktyce oznacza, że stawki w Polsce spadną.

— Zwiększona natomiast musi zostać dotacja z budżetu — mówi Jakub Karnowski, prezes PKP.

Kolej nie precyzuje, o ile więcej pieniędzy skarb państwa powinien przekazać PLK. Mówi się nawet o trzykrotnym wzroście dotacji. Oczywiście resort finansów nie chce słyszeć o zwiększaniu puli na kolej. Jego przedstawiciele podkreślają, że przekazują ministrowi transportu 18 proc. wpływów z akcyzy paliwowej, które przeznaczane są na drogi krajowe i linie kolejowe. To od resortu transportu zależy, jak je podzieli. Dotychczas więcej otrzymywali drogowcy. Resort transportu zapewnia, że prowadzi z Ministerstwem Finansów konsultacje dotyczące PLK i podkreśla, że w tym roku z funduszy akcyzowych na remont i utrzymanie torów spółce przyznano 2,6 mld zł. Kolejowa firma ma pomysł na wyjście z impasu. Zadebiutuje na rynku obligacji.

— Jesteśmy świadomi trudnej sytuacji budżetowej, w związku z czym planujemy w tym roku emisję obligacji wartości 1,5 mld zł gwarantowanych przez skarb państwa, poprzez które finansowalibyśmy w najbliższej perspektywie znaczną część naszej działalności, w szczególności inwestycyjnej — podkreśla Remigiusz Paszkiewicz. Papiery obejmie Bank Gospodarstwa Krajowego.

— Wykupimy je za kilka lat z pieniędzy, które będziemy otrzymywać z podwyższonej dotacji — przewiduje Remigiusz Paszkiewicz. W tym roku kolejowa spółka wprowadziła oszczędności, wyłączy kilkadziesiąt nierentownych linii, by zahamować tempo wzrostu stawek dla przewoźników.

— Zdajemy sobie sprawę, że dla przewoźników istotny jest stabilny poziom stawek obowiązujących na przykład przez trzy lata. To pozwala wszystkim trafniej planować i kalkulować efektywność działalności. Do takiego modelu będziemy starali się dostosować — zapowiada prezes PLK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / PKP PLK wejdą na rynek obligacji