Płace Polaków przyspieszają

opublikowano: 19-03-2019, 22:00

Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lutym 6,378 mln, a wynagrodzenie 4949,42 zł.

Polska gospodarka zanotowała kolejny okres wzrostu na rynku pracy. Liczba zatrudnionych w porównaniu ze styczniem wzrosła w lutym o 0,2 proc., a rok do roku o prawie 3 proc. Od początku roku zatrudniono 146 tys. osób. Jeśli chodzi o przeciętne wynagrodzenie, nie widać oznak spowolnienia mimo styczniowej korekty (spadek o 6,5 proc., czyli około 443 zł względem grudnia). W lutym płace rosły szybciej, niż oczekiwał rynek — o 7,6 proc. rok do roku wobec 7,2 proc. spodziewanych przez analityków. Dane dotyczą podmiotów zatrudniających więcej niż dziewięciu pracowników, obejmują więc około 38 proc. ogółu polskiego rynku pracy. Na razie nie wiadomo, która branża miała największy udział w przekroczeniu oczekiwań ekonomistów. Pełny zestaw danych z podziałem na sektory ujrzy światło dzienne 25 marca wraz z publikacją przez GUS Biuletynu Statystycznego.

Okiem PKO BP

Lutowy trend wzrostowy może utrzymać się także w dalszej części roku — uważają analitycy PKO BP.

„Obraz rynku pracy pozostaje pozytywny, a badania ankietowe i analiza trendów w internecie sugerują, że po »przestoju« w 2018 r. presja płacowa może zacząć ponownie narastać w 2019 r. Stabilny wzrost płac i zatrudnienia oznacza, że wzrost nominalnego funduszu płac będzie się utrzymywał w okolicy dwucyfrowych poziomów (10,7% r/r w lutym vs 10,6% r/r w styczniu)”.

Wskazują ponadto na rosnącą inflację i dodatkowe świadczenia społeczne jako zwalczające się siły w kontekście dynamiki konsumpcji.

„Rosnąca inflacja ograniczy przestrzeń do wzrostu realnego funduszu płac (9,4% r/r w lutym vs 9,8% r/r w styczniu), co w perspektywie kolejnych dwóch kwartałów może ograniczać dynamikę konsumpcji prywatnej. Wzrost świadczeń społecznych (13. emerytura i 500+ na każde dziecko) podniesie jednak dochody w dyspozycji gospodarstw domowych, co w drugiej połowie roku powinno wyraźnie wspierać konsumpcję, której dynamika na przełomie roku może ponownie przekroczyć 5% r/r”.

Okiem ING BSK

Zdaniem ekonomistów ING Banku Śląskiego, którzy poprawnie oszacowali lutowe dane, za tak dobre dane odpowiadają wszystkie główne sektory.

„Szacujemy, że wszystkie główne sektory, tj. budownictwo, przemysł, handel i usługi, osiągną wyniki mieszczące się w wąskim przedziale 7,2-7,9% r/r”.

Jednocześnie podkreślają, iż dynamika wzrostu z najkrótszego miesiąca w roku będzie najwyższą w pierwszym półroczu. „W kolejnych miesiącach oczekujemy spowolnienia do ok. 7% r/r. Niższą kontrybucję dostarczą m.in. sektor budowlany i usługi z uwagi na niekorzystne efekty statystyczne”. Ogólny obraz rynku pracy kreślony przez analityków ING Banku Śląskiego jest jednak bardzo korzystny, mimo problemów największych partnerów handlowych Polski, co będzie miało pozytywne skutki dla wynagrodzeń Polaków w drugiej połowie roku.

„Sytuacja na rynku pracy pozostaje korzystna — co obrazuje m.in. stabilna dynamika zatrudnienia na poziomie 2,9%. Spowolnienie w zachodnich gospodarkach UE ma stosunkowo mały wpływ na skłonność firm do poszerzania zatrudnienia. Liczba firm zgłaszających problem z pozyskaniem pracowników w Polsce dalej utrzymuje się na historycznie wysokim poziomie (49,2% w przypadku sektora przemysłowego). Stanowi to ewenement na tle np. Niemiec czy pozostałych gospodarek regionu CEE, gdzie w ubiegłych miesiącach obserwowaliśmy spadek wskaźnika. W efekcie w drugiej połowie roku spodziewamy się ponownego wzrostu dynamiki płac do obecnego poziomu (7,6% r/r)” — konkludują ekonomiści ING Banku Śląskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu