Płace w wielkich miastach

Dorota Czerwińska
opublikowano: 08-06-2007, 00:00

Zarobki rosną w całym kraju, ale szybciej poza stolicą — wynika z najnowszego raportu firmy HRK Partners.

Gonią stolicę

Zarobki rosną w całym kraju, ale szybciej poza stolicą — wynika z najnowszego raportu firmy HRK Partners.

Najwyższe płace są w stolicach makroregionów (pokazujemy je dla trzech grup stanowisk w tabelach obok). Poza peletonem jest cała tzw. ściana wschodnia.

— Dopóki wschód nie zostanie odkryty przez inwestorów, dynamika wynagrodzeń będzie tam o 2-3 proc. niższa niż we Wrocławiu — uważa Grzegorz Puczyłowski, główny analityk HRK Partners.

W największych miastach płace się zrównują. Maleje dystans między Warszawą a Dolnym Śląskiem i Łódzkiem, gdzie zagraniczne firmy produkcyjne i centra usługowe otwierają zakłady i biura.

— Nawet jeśli procentowo podwyżki były wyższe w innych regionach, to nie zapominajmy, że sumy zarobków i tak pozostają najwyższe w stolicy — stwierdza Grzegorz Puczyłowski.

W stolicy menedżerowie zarabiają o 20 proc. więcej niż ich koledzy w innych miastach, gdzie płace są dosyć wyrównane. Z badania HRK Partners wynika, że najlepiej menedżerom płaci branża finansowa, farmacja i sektor technologiczny. Doganiają je: spedycja, logistyka i produkcja. Na wysokie zarobki mogą liczyć szefowie sprzedaży. Coraz większą wagę firmy przywiązują do jakości, stąd wzrost płac technologów, inżynierów produkcji i jakości. Najmniej płacą sieci handlowe, branża wydawnicza i przetwórstwo.

W 2006 r. płace wzrosły tu średnio o 6-7 proc. Kierownicy zarabiają około 7700 zł brutto, specjaliści 4100 zł, a pracownicy wykonawczy 2500 zł. W ostatnich miesiącach największe podwyżki były w budownictwie (głównie murarze, instalatorzy, elektrycy). Znacznie wzrosły też płace w sektorze finansowym — przede wszystkim doradców klientów i specjalistów od rynków kapitałowych. Ci ostatni mogą liczyć średnio na 10 tys. zł, a najlepsi — na ponad 14 tys. zł.

Zeszły rok minął bez spektakularnych podwyżek. Płace wzrosły tylko o 3,5-5 proc. Śląscy dyrektorzy zarabiają przeciętnie o ponad 1700 zł mniej niż ci w Krakowie. Na pozostałych stanowiskach płace są takie same jak w Małopolsce. Wyjątek to śląscy kierownicy, którzy zarabiają średnio 5481 zł. Najwięcej zyskali na tegorocznych podwyżkach na Śląsku osoby zatrudnione w firmach produkujących podzespoły dla branży motoryzacyjnej.

Pomorze zajmuje czwarte miejsce w rankingu polskich płac. Najbardziej wzrosły tu pensje kierowników, którzy zarabiają — podobnie jak we Wrocławiu — średnio 5500 zł. Elita to menedżerowie odpowiedzialni za sprzedaż w branży medycznej. Nieco mniej niż na Dolnym Śląsku zarabiają pomorscy specjaliści (3092 zł). Na płacowej górnej półce są radcy prawni i kontrolerzy finansowi. Pracownicy wykonawczy zarabiają mniej niż ci na Dolnym Śląsku.

Małopolska coraz bardziej przyciąga inwestycje zagraniczne. A to zasługa świetnie wykształconych specjalistów. Ich przeciętna płaca to 3 tys. zł, ale szybko rośnie, zwłaszcza w konkurujących o najlepszych kandydatów centrach usługowych. Ci o wyjątkowych kompetencjach należą wśród specjalistów do elity pod względem wysokości płac. Małopolscy pracownicy wykonawczy zarabiają jednak, podobnie jak ich gdańscy koledzy, przeciętnie tylko 1800 zł.

Najmniej wzrosły płace łódzkich kierowników (zarabiają średnio 4700 zł). Spore podwyżki dostali za to specjaliści w centrach usługowych (np. księgowi, informatycy) i ich płace wynoszą średnio 2933 zł. Najbardziej na boomie gospodarczym skorzystali pracownicy wykonawczy, zwłaszcza w firmach logistycznych. W zeszłym roku szybko rosły np. pensje operatorów wózków widłowych. Coraz lepiej zarabiają też pracownicy call center czy help desków IT.

We Wrocławiu płace rosną najszybciej. Region świetnie przyciąga zagraniczne inwestycje przemysłowe i usługowe. W niektórych dziedzinach jest już tam deficyt pracowników, co wpływa na wzrost wynagrodzeń. Pensje na Dolnym Śląsku wzrosły w ostatnim roku przeciętnie o 10 proc., głównie dzięki stanowiskom w sektorze produkcyjnym. Najbardziej jednak urosły płace dolnośląskich specjalistów, bo aż o 12 proc. Obecnie zarabiają oni średnio 3125 zł brutto.

Podwyżki w Wielkopolsce wyniosły 6-7 proc. i wciąż zajmuje ona drugie miejsce w kraju pod względem wysokości płac. Wielkopolski menedżer zarabia przeciętnie 5014 zł brutto, ale to tylko 65,3 proc. zarobków kierownika w Warszawie. Dostał też w 2006 r. o ponad połowę mniejszą podwyżkę niż jego wrocławski kolega. Ceni się w Wielkopolsce marketingowców. Specjaliści zarabiają około 3000 zł brutto, a pracownicy wykonawczy 1933 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu