Plajta tej transakcji będzie klęską rządu

Jacek Zalewski
18-08-2009, 00:00

Czytelnik tego tekstu we wtorek rano będzie zdecydowanie mądrzejszy od autora, ale według stanu wiedzy na poniedziałek wieczór — pieniędzy z funduszu Stichting Particulier Fonds Greenrights za stocznie w Gdyni i Szczecinie nie było. Ministerstwo Skarbu Państwa stwierdziło, że wszystko, co mogło zrobić w sprawie stoczni, zostało zrobione, a decyzja należy do inwestora...

Konsekwencje polityczne niepowodzenia jeszcze w lipcu zapowiedział premier Donald Tusk — jeśli do końca sierpnia nie uda się dokończyć sprzedaży, minister skarbu Aleksander Grad pożegna się ze stanowiskiem. Dla samouspokojenia szef rządu dodał, że dotychczasowe działania Grada dotyczące stoczni ocenia wysoko, ale liczy się finał. O poziomie nerwówki świadczyło bezprecedensowe przerwanie przez premiera Tuska urlopu emirowi Kataru i naciskanie na naciśnięcie przez katarski rząd prywatnego inwestora.

Na wszelki wypadek przygotowany już został propagandowy plan ratunkowy — jeśli katarski inwestor wycofa się z transakcji, to "nie będzie tragedii", a rząd na nowo rozpocznie proces sprzedaży stoczni. Tymczasem, jeśli weźmie się pod uwagę znaczenie transakcji oraz polityczne nagłośnienie znalezienia zbawcy z Kataru, plajta tej transakcji będzie największą klęską ekipy Donalda Tuska. Ale jeszcze bardziej klęską polskiej gospodarki. Dlatego kończę ten tekst z marną nadzieją, że do północy z poniedziałku na wtorek zdarzy się cud...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Plajta tej transakcji będzie klęską rządu