LeasePlan Polska podsumowała pięć lat swojej działalności. Dla pierwszego klienta zarządzała dwoma autami — dziś ma ich pięć tysięcy.
Obecnie LeasePlan Fleet Management Polska (LeasePlan Polska) współpracuje z 260 klientami, zarządza 5 tys. aut, wartość jej kontraktów sięga 151 mln zł, miesięcznie obraca paliwami o wartości około 1 mln USD. Ubiegły rok zamknęła 4 mln zł zysku netto.
— Na początku wydawało nam się, że rynek w Polsce jest unikalny, później okazało się, że wszędzie tam, gdzie pojawia się pojęcie „auta służbowego” proces jest taki sam. Różnica polega na tempie przemian. W innych krajach ewolucja trwała 20-30 lat, w Polsce — 10 lat. Sądzimy, że w kolejnych krajach proces ten będzie przebiegać znacznie szybciej — mówi Radosław Grzela, dyrektor handlowy LeasePlan Polska.
Przy okazji jubileuszu firma podsumowała pięć lat rynku CFM w Polsce. W 2001 r. liczba samochodów osobowych wynosiła 10 mln, samochodów służbowych — 400 tys., liczba zarządzanych samochodów — 4 tys. Rynek był rozproszony, a klienci ostrożni. Samochody z silnikami Diesla we flotach stosowano niechętnie — stanowiły 10 proc. ogółu aut firmowych. Obecnie średnia wynosi 60 proc., zaś floty zarządzane przez LeasePlan Polska w 70 proc. składają się z aut z silnikami wysokoprężnymi.
Firma zakłada, że poziom 10 tys. samochodów przekroczy w 2008 r.
— Naszym celem jest umocnienie pozycji pod względem wolumenu zarządzanych pojazdów oraz w zakresie jakości i innowacyjności usług na polskim rynku CFM — przekonuje Sławomir Wontrucki, dyrektor zarządzający LeasePlan Polska.
Będą to ubezpieczenia. W drugiej połowie roku firma przedstawi szczegóły projektu ubezpieczeń w ramach grupy LeasePlan. Wykorzysta doświadczenia zdobyte w Irlandii.