W pierwszej godzinie handlu S&P500 i Nasdaq utrzymują się w pobliżu piątkowego zamknięcia, a Dow Jones traci ćwierć proc., drugi dzień z rzędu osuwając się z rekordu. Kupującym nie pomógł nawet rewelacyjny odczyt koniunktury w amerykańskim przemyśle. Wskaźnik ISM skoczył w listopadzie aż do 57,3 punktu, wyraźnie powyżej jego poziomu równowagi, sięgającego 55 punktów. Sieci detaliczne muszą się jednak pogodzić z pierwszym od 2009 r. spadkiem sprzedaży w weekend po Święcie Dziękczynienia. Sprzedaż w sklepach stacjonarnych oraz internetowych spadła o 2,9 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem.
- W miarę zbliżania się do końca roku inwestorzy potrzebują odpoczynku, bo to był wspaniały rok dla amerykańskich akcji – komentował dla Bloomberga Jacques Porta, zarządzający paryskiego towarzystwa Ofi Gestion Privee.
Od początku roku indeks S&P500 zyskał 27 proc., co jest najlepszym wynikiem od 1998 r. W samym listopadzie poszedł do góry o 2,8 proc. To skłania wielu specjalistów do powątpiewania, czy taka passa może utrzymać się dłużej, nawet pomimo tego, że grudzień to tradycyjnie jeden z dwóch najlepszych dla nowojorskiej giełdy miesięcy w roku. W ciągu ostatnich 85 lat S&P500 zyskiwał w grudniu przeciętnie 1,5 proc., w porównaniu z 0,6 proc. zwyżką w przeciętnym miesiącu.
Płaski handel na Wall Street
opublikowano: 2013-12-02 16:26
Pierwsza grudniowa sesja na giełdzie nowojorskiej rozpoczęła się od równowagi między popytem a podażą.