Plast-Box rusza z projektami

GRA
opublikowano: 2009-12-14 00:00

Producent wiader chce w 2010 r. zrealizować wszystkie cele emisyjne. Najmniej przewidywalny jest projekt na Ukrainie.

Producent wiader chce w 2010 r. zrealizować wszystkie cele emisyjne. Najmniej przewidywalny jest projekt na Ukrainie.

Od dziś można już handlować prawami poboru Plast-Boksu. Handel potrwa do 21 grudnia, a w Wigilię zakończą się zapisy na akcje. Powodzenie oferty, przynajmniej częściowe, jest już zagwarantowane.

— Wszyscy akcjonariusze, poza Pioneer Pekao Investment Management, zadeklarowali oficjalnie, że wykorzystają w pełni swoje prawa poboru, a niektórzy oświadczyli, że są gotowi wziąć udział w zapisach dodatkowych — mówi Anna Pawlak z Plast-Boksu.

Głównymi rozgrywającymi w spółce są bracia Pawlakowie, założyciele firmy i członkowie zarządu (mają 13,4 proc. głosów), oraz Krzysztof Moska (11,6 proc.).

Plast-Box chce podwoić kapitał i z emisji uzyskać ponad 22 mln zł. Najważniejszy cel emisyjny to budowa fabryki na Ukrainie. Jej wartość to 22 mln zł, ale połowę spółka sfinansuje środkami własnymi, a połowę — właśnie emisją.

— Przygotowujemy dokumentację i mamy nadzieję, że uda się dopiąć ten projekt w przyszłym roku. Ale na Ukrainie trudno jest prognozować — mówi Waldemar Pawlak.

Za 6 mln zł spółka zbuduje magazyn w Słupsku.

— Budowa powinna ruszyć na przełomie lutego i marca, a potrwa kilka miesięcy — przewiduje Waldemar Pawlak.

Około 4 mln zł ma pozwolić na rozszerzenie oferty Plast-Boksu o kartusze, czyli jednorazowe pojemniki z tworzyw (np. naboje z silikonem).

— Wstrzymywaliśmy rozmowy z potencjalnymi kontrahentami, bo czekaliśmy na zatwierdzenie prospektu. Teraz siadamy do stołu — twierdzi Waldemar Pawlak.

Prospekt spółki zawiera prognozy na 2009 r., mówiące o 61 mln zł sprzedaży i 5,6 mln zł zysku netto. Prognoz na przyszły rok nie ma i nie będzie.

— Na razie jest zbyt wiele zmiennych — wyjaśnia Waldemar Pawlak.

Z prospektu wynika, że spółka chce płacić dywidendy, czego jeszcze nie robiła.

— Propozycja zarządu będzie zakładać wypłatę części zysku osiągniętego w 2009 r., ale ostateczną decyzję podejmą akcjonariusze — twierdzi Waldemar Pawlak