Plastiki tracą tempo

opublikowano: 28-05-2019, 22:00

Zapotrzebowanie na tworzywa sztuczne w Polsce zwiększyło się w 2018 r. o ponad 7 proc. W tym roku nieco zwolni.

Do niedawna sektor przetwórstwa plastiku wyraźnie przyspieszał. W 2014 r. zużycie zwiększyło się o 6,1 proc., rok później o 6,9 proc., a w 2017 r. aż o 9,1 proc. W minionym roku ten wzrost był już słabszy. Zdaniem Kazimierza Borkowskiego, dyrektora PlasticsEurope Polska, fundacji reprezentującej krajowych producentów tworzyw sztucznych, w tym roku rynek nadal będzie rósł, ale już wolniej niż w roku poprzednim.

Zdaniem Kazimierza Borkowskiego, dyrektora PlasticsEurope Polska, branża coraz
bardziej odczuwa presję i legislatorów, i społeczeństwa, która zmierza do
ograniczenia stosowania tworzyw sztucznych
Zobacz więcej

PRESJA:

Zdaniem Kazimierza Borkowskiego, dyrektora PlasticsEurope Polska, branża coraz bardziej odczuwa presję i legislatorów, i społeczeństwa, która zmierza do ograniczenia stosowania tworzyw sztucznych Fot. Marek Wiśniewski

— Polska jeszcze przez co najmniej kilka lat będzie gonić rynek europejski, który jest już rynkiem ustabilizowanym. Będzie to widoczne choćby w segmencie opakowań — uważa Kazimierz Borkowski.

Polski deficyt

Rodzima produkcja wciąż nie pokrywa krajowego zapotrzebowania — deficyt rośnie od kilku lat. Ujemne saldo w handlu zagranicznym surowcami i wyrobami z tworzyw sztucznych sięgnęło w minionym roku rekordowego poziomu 2,37 mln ton (jeszcze w 2015 r. było to 1,54 mln ton). Sprowadzamy przede wszystkim surowiec (ostatnio 4,45 mln ton) i znacznie rzadziej gotowe produkty (niespełna 1 mln ton). Głównym dostarczycielem obu są Niemcy, a daleko za nimi Belgia, Holandia oraz Węgry. Polski eksport plastików — i surowca, i wyrobów — w zeszłym roku wyniósł nieco ponad3 mln ton, a trafiał przede wszystkim do sąsiadów, głównie zachodnich, ale także do Czech oraz na Ukrainę, Litwę i do Rosji.

— Branża cały czas rośnie m.in. dlatego, że cenowo jesteśmy wciąż bardzo atrakcyjni dla kontrahentów z Zachodu. Jednocześnie polskie wyroby są dobrej jakości. Gonią nas wprawdzie Rumunia czy Bułgaria, ale myślę, że czeka nas dalszy rozwój — mówi Piotr Napiórski, dyrektor generalny firmy Creo Factory, jeden z wystawców na tegorocznych targach Plastpol.

Mariusz Musiał, dyrektor zarządzający w działającej w branży opakowań spółce Alpla, mówi, że miniony rok był jednak trudny dla sektora. Wynikało to głównie z niepewności co do zmian legislacyjnychw UE, głównie zaś dyrektywy nazywanej single- -use-plastics. To ona wprowadzi m.in. zakaz używania jednorazowych sztućcow i naczyń z tworzyw sztucznych.

e4037212-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Pozytywnym bodźcem natomiast może być propozycja Komisji Europejskiej dotycząca zmian w kwesii odzyskiwania plastiku — dodaje Mariusz Musiał.

Od 2025 r. odzyskiwany ma być surowiec z 70 proc. butelek PET, a od 2030 r. aż z 90 proc. To spowoduje, że firmy takie jak Alpla będą mogły liczyć na więcej surowca. Według szefa PlasticsEurope Polska zapotrzebowanie na tworzywa na naszym kontynencie jest na stałym poziomie. W 2018 r. zwiększyło się symbolicznie o 0,3 proc., sięgając 51,4 mln ton. Oznacza to też, że państwa Unii Europejskiej odpowiadają za coraz mniejszą część światowego zużycia plastiku. W minionym roku było to około 17 proc., podczas, gdy jeszcze w 2006 r. 22 proc. Spada jego zużycie również w krajach zrzeszonych w NAFTA, czyli w USA, Kanadzie i Meksyku. Obecnie wynosi 18 proc., choć 12 lat temu sięgało 24 proc.

Rosnąca Azja

Kto zyskuje? Oczywiście Chiny. — O ile w 2006 r. Chiny odpowiadały za 21 proc. światowego zużycia, to w zeszłym roku już za co najmniej 30 proc. — mówi dyrektor PlasticsEurope Polska.

Na wznoszącej są również inne państwa Azji (poza Japonią) oraz kraje bliskowschodnie. Łączna globalna produkcja tworzyw sztucznych wyniosła w zeszłym roku 359 mln ton, zwiększając się o 3 proc. W Polsce tworzywa trafiają przede wszystkim do branży opakowaniowej (prawie jedna trzecia zapotrzebowania), a także budowlanej (ponad jedna czwarta) i motoryzacyjnej (prawie 10 proc.).

W Europie na opakowania idzie ponad 40 proc. plastiku, a na budownictwo prawie 20 proc. Trzeba podkreślić, że branża tworzyw sztucznych rośnie zdecydowanie szybciej niż produkcja przemysłowa ogółem. O ile produkcja przemysłu przetwórczego zwiększyła się w latach 2008-18 tylko o około 70 proc., to plastiku i gumy o około 120 proc. Spółki plastikowe znacznie więcej też inwestują — ich nakłady zwiększyły się o 68 proc., podczas gdy przemysłu tylko o 26 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu