Platformy startowe w sukurs młodym firmom

Sylwester SacharczukSylwester Sacharczuk
opublikowano: 2015-09-23 22:00

Przedsiębiorcze osoby ze Wschodu dostaną nowe wsparcie. Tzw. platformy startowe ułatwią im drogę od pomysłu do wejścia na rynek

Nowy program poświęcony Polsce Wschodniej w porównaniu z poprzednikiem dużo bardziej stawia na pomoc przedsiębiorcom. Tym razem unijne pieniądze mają być w większym stopniu przeznaczane na innowacje i wzmocnienie konkurencyjności młodych firm. Największą nowością, która wspiera wspomniany obszar, są „Platformy startowe dla nowych pomysłów”. Mają one pomóc młodym ludziom, którzy chcieliby otworzyć innowacyjny biznes w Polsce Wschodniej. To jednocześnie próba odpowiedzi na wciąż zbyt małe wsparcie dla przedsiębiorców, którzy startują tam z działalnością. Co ważne, dotacja jest dopiero ostatnim etapem wsparcia.

— W tym makroregionie szczególnie widać problemy wyjazdów za pracą do większych ośrodków czy za granicę. Jest też duże bezrobocie wśród młodych osób. Platformy startowe mają temu przeciwdziałać. Biznes założony przez takie osoby już od samego początku i na każdym kolejnym etapie będzie pod opieką specjalistów. Wsparcie jest indywidualne, dostosowane do innowacyjnego pomysłu — tłumaczy Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), czyli instytucji, która będzie przyznawała dofinansowanie w programie.

Animatorzy na start

Jak będzie działał system wsparcia? Realizatorami, czyli tzw. animatorami platform startowych, będą ośrodki innowacji z makroregionu wybrane w drodze konkursu. W grę wchodzą m.in. parki technologiczne, naukowo-technologiczne i inkubatory. To one będą musiały zapewnić przyszłym przedsiębiorcom specjalistyczne usługi dotyczące rozwoju pomysłu i uruchomienia własnej firmy. Aby zostać animatorami, muszą wystartować w konkursie. Każda taka instytucja powinna przygotować kompleksowy program wsparcia dla przyszłych przedsiębiorców. Może przy tym korzystać z ekspertów z różnych dziedzin, m.in. ekonomistów, prawników czy doświadczonych przedsiębiorców, którzy z powodzeniem prowadzą firmy. Szczegóły konkursu zostaną ogłoszone 29 września, ale już wiemy, że nabór wniosków o dofinansowanie dla nich będzie trwał od 30 października do 27 listopada. W puli konkursu jest 25 mln zł. Kiedy animatorzy zostaną już wybrani, ruszy konkurs dla osób z pomysłami na biznes.

— O wsparcie będą mogły ubiegać się osoby do 35. roku życia, w szczególności studenci ostatnich lat i absolwenci szkół wyższych. Ze swoim pomysłem zgłaszają się do instytucji otoczenia biznesu. Po analizie i sprawdzeniu realności inwestycji najlepsi założą swój biznes. Na początku przeprowadzony zostanie pilotaż, w ramach którego planowane jest wsparcie co najmniej 60 start-upów. Połowa z nich ma rozpocząć działalność na rynku — mówi Paweł Rak, koordynator sieci punktów informacyjnych funduszy europejskich w województwie podkarpackim.

Pomysł nie wystarczy

Kto ma największe szanse na wsparcie? Głównym kryterium oceny pomysłów będzie ich innowacyjność i opłacalność biznesowa. Na pomoc mogą liczyć pomysły, których efektem będzie wprowadzenie do obrotu nowego lub znacząco ulepszonego produktu już występującego na rynku. Duże szanse mają rozwiązania dające się zastosować w wysokich i średnich technologiach, jak i koncepcje, które mogą być wykorzystywane jako produkt czy usługa w życiu codziennym. Duże znaczenie będzie miała weryfikacja projektu pod kątem szans rynkowych — i warto zacząć ją jeszcze przed złożeniem wniosku do ekspertów. Ważny będzie też wybór właściwego modelu biznesowego. Warto pamiętać o tym, że elementami, których najczęściej brakuje początkującym start-upom, są uporządkowany proces badania rynku i właściwa strategia prowadzenia oraz rozwoju przedsiębiorstwa. A do niepowodzenia biznesu wystarczy niewłaściwa ocena potrzeby klientów czy wybór nieodpowiedniego kanału dystrybucji.

Pod okiem specjalistów

Aby uniknąć takich błędów, w platformie startowej pieczę nad projektem będą sprawowali eksperci i praktycy. Osoby z pomysłami na biznes w pierwszych miesiącach dostaną głównie wsparcie merytoryczne.

Zostanie im też udostępniona przestrzeń do pracy biurowej. — Przedsiębiorcy na początku dostaną pomoc przedbiznesową. Będzie ona miała formę wyspecjalizowanego doradztwa, mentoringu oraz specjalistycznych konsultacji i usług. Nie zabraknie też spotkań networkingowych związanych z rozwojem biznesowego pomysłu. Natomiast w kolejnym etapie, finansowanym już z działania 1.1.2, start-upy otrzymają dotacje na rozwój biznesów w makroregionie — mówi Bożena Lublińska-Kasprzak.

Młode firmy będą mogły przeznaczyć grant na wdrożenie pomysłu w warunkach biznesowych. Zachętą może być wysokość wsparcia — maksymalna pomoc dla jednej firmy to nawet 800 tys. zł (minimalna kwota to 50 tys. zł). Pierwsze konkursy dla start-upów z Polski Wschodniej są zaplanowane na drugi kwartał przyszłego roku. Trzeba pamiętać, że w ramach oceny priorytetowo traktowane będą pomysły wpisujące się w obszar regionalnych inteligentnych specjalizacji wspólnych dla co najmniej dwóch województw makroregionu oraz przyczyniające się do promocji zielonej i zrównoważonej gospodarki. Czas inkubacji i pracy nad rozwojem pomysłu w celu przygotowania produktu lub usługi o minimalnej koniecznej funkcjonalności może wynieść maksymalnie 10 miesięcy.

Pilotaż rozstrzygnie

Iwona Wendel, wiceminister rozwoju, ma nadzieję, że platformy startowe będą elementem, który przyczyni się do stworzenia w makroregionie ekosystemów innowacyjności. Ale do tego konieczna będzie pomoc m.in. samorządów, doświadczonych przedsiębiorców, uczelni i organizacji pozarządowych.

— Niezwykle ważnym ogniwem tego ekosystemu wsparcia przedsiębiorczości są miasta. Liczę, że aktywnie zaangażują się w kreowanie startupowych ekosystemów, dzięki czemu młodzi i wykształceni ludzie nie tylko pozostaną w Polsce Wschodniej, aby lokować tu swoje firmy, ale wielu z nich również do niej powróci — mówi Iwona Wendel.

Do 2017 r. działanie będzie realizowane w formie pilotażu (przeznaczono na niego 20 mln EUR). I od niego zależy, czy odbędą się kolejne edycje. Obecnie Polska ma w tej sprawie warunkową zgodę Komisji Europejskiej.

— To sukces tego pilotażu będzie warunkował realizację działania po 2018 r. Dlatego naszą ambicją powinno być pokazanie Komisji Europejskiej, że instrument ten zostanie dobrze zrealizowany. W tym celu trzeba skutecznego zaangażowania wszystkich podmiotów, które wspierają przedsiębiorczość, poczynając od władz lokalnych, a kończąc na instytucjach otoczenia biznesu — podkreśla wiceminister Iwona Wendel. To, czy pilotaż się sprawdzi, będzie wiadomo w ciągu maksymalnie dwóch lat. Jeśli się nie powiedzie, unijne pieniądze zarezerwowane na kolejne edycje platform (na działanie przeznaczono w sumie 200 mln EUR) zostaną przeznaczone na inne cele.

WIĘCEJ INFORMACJI: http://popw.parp.gov.pl/poddzialanie-1-1-1/poddzialanie-1-1-1-platformystartowe-dla-nowych-pomyslow