PLO będą sprzedane inwestorom z kraju

Cezary Pytlos
opublikowano: 1999-07-01 00:00

PLO będą sprzedane inwestorom z kraju

Gdyńska spółka żeglugowa zostanie sprywatyzowana jeszcze w tym roku

Polskie Linie Oceaniczne, przewoźnik liniowy z Gdyni, miały dziś zostać przekształcone w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa. Firmę czeka wkrótce podwyższenie kapitału akcyjnego, a następnie prywatyzacja. MSP, właściciel PLO, przyszłego inwestora poszuka raczej w kraju.

Zgodę na komercjalizację Polskie Linie Oceaniczne otrzymały od MSP w marcu tego roku.

— Od 1 lipca przedsiębiorstwo jest już skomercjalizowane — informuje Stanisława Gatz, zarządca komisaryczny PLO.

Spółkę czeka następnie podwyższenie kapitału akcyjnego. Obecnie wynosi on 6, 6 mln zł. Nie wiadomo, o ile zostanie podwyższony. Kolejnym krokiem będzie uruchomienie prywatyzacji.

— Inwestor zapewni dopływ środków, które pozwolą rozpocząć prace nad zmianą funkcjonowania przedsiębiorstwa oraz jego struktury — mówi Stanisława Gatz.

Wiadomo, że MSP, planuje sprzedaż udziałów w firmie krajowym inwestorom. Los 11 spółek zależnych od PLO rozstrzygnie nabywca firmy.

Pieniądze albo życie

— Możliwe, że przedsiębiorstwo zostanie sprywatyzowane jeszcze w tym roku — ocenia Magda Nienałtowska z MSP.

Przewoźnik morski z Gdyni potrzebuje środków przede wszystkim na modernizację i zakup statków. Obecnie spółka ma 33 jednostki, a sześć spółek żeglugowych zależnych od PLO eksploatuje 38 statków.

Jedynie połowa z nich nadaje się jednak do dalszego użytku. Przeciętny wiek statków PLO wynosi bowiem 18 lat. Pozostałe jednostki powinny zostać zmodernizowane, a 10-15 proc. nadaje się jedynie do wymiany.

— W grę wchodzi zakup używanych statków — tłumaczy Edward Żelezik, dyrektor biura zarządcy komisarycznego PLO.

Mniej statków

Jeszcze w ubiegłym tygodniu flota PLO była bogatsza o jeden statek, kontenerowiec Tychy. Gdyński przewoźnik został zmuszony do jej sprzedaży. Nabywcą okazał się grecki armator Scanorient. Kontenerowiec Tychy od marca, na wniosek włoskiego armatora MSC, był zaaresztowany w jednym z brytyjskich portów z powodu długów POL-Atlantic, spółki zależnej PLO.

— Było to nieporozumienie, ponieważ statek nie miał nic wspólnego z długami POL-Atlantic — twierdzi Edward Żelezik.

Sprawa nadal toczy się przed brytyjskim sądem morskim. Zamieszanie wokół kontenerowca PLO wzięło się z problemów finansowych dwóch spółek zależnych od PLO (POL-Atlantic oraz POL-Conteiner). W sądzie leży już wniosek o ich upadłość.

— Ich dalsze funkcjonowanie stanowi dla nas nie lada kłopot, im wcześniej upadną, tym lepiej — dodaje Edward Żelezik.

POL-Atlantic np. przynosiła ostatnio 8 mln zł strat miesięcznie. Jeżeli dojdzie do ich upadłości, w grupie PLO pozostanie 9 spółek, w tym sześć firm żeglugowych. Stanisława Gatz zapewnia, że trwają przygotowania do zmiany struktury Grupy PLO.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót