PLOTKI Z PARKIETU I OKOLIC
Prezydent gościł Polonusów
Aura mile zaskoczyła uczestników piątej edycji światowej Konferencji Gospodarczej Polonii, którzy przybyli na spotkanie z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim do Pałacu Namiestnikowskiego. Pierwotnie miało odbywać się w ogrodach, jednak po złej prognozie pogody biuro organizacyjne zdecydowało się otworzyć podwoje Sali Kolumnowej. Ciepło zrobiło się wkrótce nie tylko ze względu na przebijające przez kopułę słońce, ale i dzięki dobremu humorowi zgromadzonych. Spotkanie zainaugurował prezydent przemówieniem, w którym wyraził zadowolenie z mocnych więzi, jakie łączą Polonię z ojczyzną, podkreślił również, że wejście Polski do NATO zwiększyło atrakcyjność kraju jako miejsca do inwestycji. Po części oficjalnej udano się do ogrodów, gdzie na gości czekały już suto zastawione stoły. Podano łososia, szaszłyki, mięso wołowe w sosie grzybowym, zrazy oraz sałatki. Towarzyszyły im francuskie wina i szampany, na deser natomiast goście dokonywali wyborów pośród licznych ciast i owoców. Degustacja specjałów i rozmowy w nieformalnej atmosferze trwały do godziny 21. AMS
PWC w reklamie pokazuje swoich pracowników
PricewaterhouseCoopers do swoich reklam nie angażuje pięknych modelek. Ich bohaterami są zwykli pracownicy firmy.
— Osoby wybieramy przypadkowo. Są wśród nich ochroniarze, szefowie i sekretarki. Ostatnio dołączyli do nich również pracownicy z krakowskiego oddziału firmy — wyjaśnia Przemek Pohrybieniuk, specjalista ds. wizerunku firmy w PricewaterhouseCoopers.
Twierdzi, że przed zrobieniem zdjęcia fotograf najpierw poznaje osobę. Chodzi o to, by uchwycić ją w sytuacji dla niej charakterystycznej.
— Czasami fotografowi wystarczy tylko jeden dzień. Są jednak i tacy ludzie, z którymi trzeba popracować trochę dłużej, nawet kilka tygodni — tłumaczy Przemek Pohrybieniuk. MAZ
Najważniejsze jest powitanie
Pracownicy, którym firma zafunduje ekskluzywny wyjazd motywacyjny zorganizowany przez Discovery Travel, nieraz mogą być nieco zdziwieni.
— Nie jesteśmy tani. Za to chcemy zorganizować wyjazdy tak, by pracownicy długo mieli co wspominać — tłumaczy Jerzy Bogusz z Discovery Travel.
I rzeczywiście. Dla niektórych, zaraz po przejeździe, prawdziwym zaskoczeniem był występ śpiewających Murzynów. Nie śpiewali oni bynajmniej lokalnych pieśni czy przyśpiewek. Najpierw z otwartymi ze zdumienia ustami, a potem z pełnym uśmiechem, wycieczka usłyszała swojskie „Szła dzieweczka do laseczka”. Oczywiście w wersji nieco zafrykanizowanej. MAZ
Gala bokserska stoi pod znakiem zapytania
W tym roku planowane jest zorganizowanie dwóch gal bokserskich. Czerwcowa, która odbędzie się we wrocławskiej Hali Ludowej, pokaże, czy w Polsce jest zapotrzebowanie na organizację tego typu imprez. Organizatorzy obawiają się bowiem, że może powtórzyć się sytuacja sprzed roku, kiedy to część miejsc w Hali Ludowej świeciła pustkami.
— Na pierwszą organizowaną przez nas galę aż 15 proc. biletów nie zostało sprzedanych. Wówczas średnio kosztowały 500 zł. Dlatego też w tym roku zdecydowaliśmy się obniżyć ich cenę o połowę — tłumaczy Piotr Nurowski z telewizji Polsat.
Coraz częściej pojawiają się głosy, że wrześniowa gala może jednak nie dojść do skutku. Można również odnieść wrażenie, że planowany pojedynek dwóch najsłynniejszych polskich pięściarzy Andrzeja Gołoty i Przemysława Salety będzie rozpaczliwą próbą zapełnienia wrocławskiej hali. AL