PLOTKI ZE ŚWIATA BIZNESU I OKOLIC

Ostojska Agnieszka, Zgutka Małgorzata, Zawadzka Renata, Guzińska Karolina
19-07-2000, 00:00

PLOTKI ZE ŚWIATA BIZNESU I OKOLIC

Zagraniczni turyści chcą poznawać polski folklor

Wzorem hiszpańskich wieczorów z flamenco, w hotelu Jan III Sobieski artyści popularnego Zespołu Pieśni i Tańca Mazowsze prezentują rodzime kujawiaki i mazurki. Podczas barwnych występów serwowane są potrawy tradycyjnej kuchni polskiej.

— Do tej pory zagraniczni turyści nie mieli możliwości obejrzenia polskiego folkloru w stolicy. Eleganckie hotele w Warszawie nastawione są bardziej na promowanie kultury paneuropejskiej niż na zapoznawanie obcokrajowców z lokalnym kolorytem. Tymczasem wielu z odwiedzających chciałoby zasmakować polskiej kuchni czy poznać tradycyjne tańce i śpiewy naszego kraju. A przecież mamy się czym chwalić. Wieczory z folklorem organizujemy od początku lipca, ale już widać olbrzymią niszę w usługach hotelarskich, która nie była do tej pory zagospodarowana — tłumaczy Ewa Pankowska, dyrektor sprzedaży i marketingu hotelu Jan III Sobieski.

Dodaje również, że najbardziej zainteresowani uczestnictwem są Amerykanie, Japończycy i Hiszpanie. O popularności imprezy może świadczyć też fakt, że wśród gości jednego z inauguracyjnych wieczorów znalazł się premier Norwegii. AO

Niełatwo być naraz ojcem, żeglarzem i biznesmenem

Grzegorz Bartnik, właściciel firmy budowlanej Pradex, od lat uprawia żeglarstwo. Jest jednym z tych, którzy, jak większość polskiej braci żeglarskiej, pływają głównie po śródlądziu. O morzu mógł do niedawna tylko pomarzyć, oglądając regaty w TV. Pojawienie się na Bałtyku jachtu klasy Maxi 80, pływającego pod nazwą Bols Sport umożliwiło mu zrealizowanie marzeń. Przerodziły się one w pasję.

— W ubiegłym roku zaliczyłem na Bolsie regaty Heinekena, teraz wziąłem udział w Gotland Runt w Szwecji, i wiadomo, że z tego nigdy nie zrezygnuję. Zamierzam brać udział w regatach, choć raz w roku — zapowiada Grzegorz Bartnik.

Okazało się jednak, że trudno mu rozstać się z żoną i córkami, a szczególnie maleńką, czteromiesięczną Karoliną. W efekcie cała rodzina pojechała do Sztokholmu w ślad za pasjonatem żeglarstwa. Cena udziału w regatach znacznie wzrosła, ale pan Bartnik (na zdjęciu z Karolinką) nie żałuje, bo, jak twierdzi, najwyższe są koszty tego, czego nie da się zmierzyć. RZ

Delecta inwestuje

w wizerunek swoich ciast

Ciasta w proszku zdobywają w Polsce coraz większą popularność. Między innymi dlatego Delecta zdecydowała się zainwestować w swoje produkty. Jej ciasta będą miały nowe opakowania.

— Chcieliśmy, by nasze produkty były lepiej rozpoznawalne na półce. Oprócz tego wyraźniej podzieliliśmy je na kilka linii. Wyodrębniliśmy ciasta premium, które przeznaczone są na szczególne okazje i wypieki domowe do zrobienia na co dzień — tłumaczy Ewa Łowicka z działu marketingu Delecty.

Twierdzi, że specyfikę tych wyrobów firma będzie podkreślać za pomocą opakowań. Pudełka z linii premium będą miały głębokie, ciemne tło. O wykwintnym charakterze tych ciast będzie świadczyła również stylistyka talerzy przedstawionych na opakowaniach oraz widniejące tam hasło „Twoi goście będą Cię prosić o przepis”. Natomiast linię domową opakowano w torebki o ciepłej, beżowej kolorystyce przedstawiające talerze o mniej wyszukanych kształtach niż te w linii premium. Dwa opakowania są spójne, tak by konsument nie miał wątpliwości, że są to ciasta tego samego producenta. MAZ

Firma diego dalla palma weszła na polski rynek

W czerwcu pojawiła się na polskim rynku nowa firma kosmetyczna. Jej założyciel, Włoch Diego Dalla Palma, zaczynał karierę w świecie teatru i telewizji (do dziś uczestniczy w popularnych we Włoszech programach telewizyjnych i radiowych). Od 1978 r. prowadzi w Mediolanie studio makijażu i kreuje linie kosmetyków kolorowych, sygnowanych jego nazwiskiem. Firma zaopatruje ponad 800 punktów we Włoszech, a od 1996 r. inwestuje na rynkach europejskich, w Azji i Ameryce Północnej.

— diego dalla palma jest jedną z najważniejszych marek kosmetycznych we Włoszech. To nowatorska firma, która wprowadziła i opatentowała podział makijażu na cztery rodzaje: klasyczny, delikatny, mocny i młody. Odniosła sukces komercyjny w innych krajach, więc sądzę, że firmie powiedzie się również na polskim rynku — twierdzi Maryla Wiśniewska, dyrektor generalny DDP Diffusion, spółki, która reprezentuje markę w Polsce. Na zdjęciu w towarzystwie (od lewej) Diego Dalla Palma i Fabio Venturi, właściciela firmy.

DDP Diffusion buduje obecnie sieć punktów sprzedaży. Maryla Wiśniewska zapowiada wsparcie promocji marki oryginalną kampanią reklamową. KG

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ostojska Agnieszka, Zgutka Małgorzata, Zawadzka Renata, Guzińska Karolina

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / PLOTKI ZE ŚWIATA BIZNESU I OKOLIC