PM wyda 60 mln zł na Belvedere

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2002-02-28 00:00

Phillips Millennium, amerykański inwestor Polmosu Żyrardów, zamierza w tym roku zainwestować w promocję wódki Belvedere około 15 mln USD. Spółka, która wprowadziła markę na rynek amerykański, rusza na podbój Europy i Azji.

Amerykański Philips Millennium, dystrybutor wódki Belvedere i właściciel produkującego ją Polmosu Żyrardów, jest przekonany, że najbardziej znana w USA polska wódka luksusowa odniesie podobny sukces także w innych krajach.

— Wkrótce zamierzamy rozpocząć promocję marki Belvedere w Polsce. W innych krajach europejskich oraz w Azji i Meksyku będziemy ją reklamować wspólnie z wódką Chopin. Szacujemy, że w tym roku promocja alkoholi pochłonie 15 mln USD. Dotychczas co roku zwiększaliśmy budżet reklamowy. W 2003 r. inwestycje będą jeszcze większe — mówi Steve Gill, prezes PM.

JSteve Gill ma nadzieję na rychłą prywatyzację Pomosu Siedlce.

— Nie uczestniczyymy w prywatyzacji Polmosu z Siedlec. Jednak dopóki jest państwowy, nie wpływa to motywująco na działania promocyjne. Nie obawiamy się jednak, że zaszkodzi to marce Chopin na światowych rynkach. Posiadamy wieloletnie, wyłączne umowy na jego śiwatową dystrybucję i zamierzamy je realizować — dodaje Steve Gill.

Amerykańskiej spółce w światowej promocji pomoże francuski LVMH.

— LVMH jest dystrybutorem wielu marek koniaków czy szampanów, ale w swoim portfolio nie ma żadnej marki wódki, dlatego też liczymy, że wesprze nas w pracach nad rozwojem tych trunków — podkreśla szef PM.

Phillips Millennium zamierza inwestować również w żyrardowski Polmos i pracowników.

— Zmodernizowaliśmy magazyn, a wkrótce zamierzamy postawić kolejny. W umowie prywatyzacyjnej zobowiązaliśmy się do inwestycji w zakład przekraczjących 20 mln zł do 2004 roku. Kiedy już odniesiemy sukces w promocji wódek i zakończymy inwestycje w dystrybucję, zamierzamy zupełnie zmienić wizerunek spółki. Zależy nam na tym, by zakład mogli odwiedzać turyści, którzy bezpośrednio mieliby szansę zapoznać się z procesem produkcji trunków, podobnie jak ma to miejsce we Francji czy Szkocji. Pracownicy otrzymali atrakcyjny pakiet socjalny i 12 proc. podwyźki — mówi Steve Gill.