PMB Białystok wraca na Wschód
Przedsiębiorstwo Przemysł Mięsny Białystok, do którego należy około 1,5 proc. rynku mięsa w Polsce, powróciło na wschodnie rynki. Mimo to nadal zamierza rozbudowywać sieć własnych marketów, które uchroniły go przed skutkami rosyjskiego kryzysu.
PMB Białystok, jako chyba jedyna firma z branży mięsnej, powrócił na rynki wschodnie. I to w takim w wymiarze jak sprzed rosyjskiego kryzysu. Ponownie sprzedaje tam blisko 30 proc. swojej produkcji.
Niskie ceny
Mimo rozmiarów eksportu sprzed kryzysu, jego wartość znacznie zmalała z powodu kilkakrotnego spadku cen. PMB przed kryzysem za 1 kg parówek otrzymywał 1,5 dolara, teraz — 55 centów.
— Obecnie trzeba sprzedać towar z kilku TIR-ów, aby zarobić tyle, co kiedyś z jednego — mówi Leszek Sadowski, dyrektor PMB Białystok.
Jego zdaniem, popyt na tym rynku obejmuje głównie wyroby tanie. Mimo to firma nie zamierza rezygnować z niego.
— Dzięki temu nie musimy zmniejszać produkcji, redukować działów czy zatrudnienia — twierdzi Leszek Sadowski.
W stronę marketów
Zdaniem dyrektora, nie ma już szans na powrót do cen mięsa i wyrobów sprzed kryzysu w Rosji. Dlatego PMB zaczyna rozwijać sieć własnych sklepów. PMB posiada 40 sklepów firmowych, w tym cztery duże supermarkety. Jeszcze w tym roku wybuduje kolejny market o powierzchni 3 tys. mkw., który będzie dwukrotnie większy od największego obecnie. Inwestycja pochłonie około 5 mln zł. Większą część tej kwoty PMB pokryje z własnych środków.
Handel w sieciach
Obecnie około 40 proc. krajowej sprzedaży białostockiej firmy odbywa się poprzez sieci największych hipermarketów typu Geant, Makro, Auchan oraz hurtownie patronackie. Dzięki temu oraz sieci własnych sklepów firma bez większych perturbacji przetrwała rosyjski kryzys.