PMI mocno spada, ale są też nadzieje dla przemysłu

Ignacy MorawskiIgnacy Morawski
opublikowano: 2023-07-03 20:00
zaktualizowano: 2023-07-03 17:12

Ważny indeks nastrojów dla przetwórstwa spada, podobnie jak zamówienia i zatrudnienie. W otoczeniu gospodarczym można jednak dostrzec pewne sygnały poprawy sytuacji.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Nastroje w przetwórstwie przemysłowym w Polsce – i większości dużych krajów świata – są słabe i się pogarszają. Popyt na towary jest niski z powodu nadmiaru zapasów zgromadzonych w poprzednich latach i przesunięcia preferencji konsumentów w stronę usług. Są jednak pewne sygnały wskazujące, że cykl w przemyśle może uklepywać dno i zbliżać się do punktu przegięcia. Trudno powiedzieć, czy te sygnały są wystarczająco silne, ale warto je wymienić.

Najpierw dane. PMI – czyli indeks powstający na podstawie ankiet wśród menedżerów zamówień – spadł w Polsce w czerwcu do 45,1 pkt wobec 47 pkt w maju. Każdy odczyt poniżej 50 pkt oznacza recesję w sektorze, a obecny poziom indeksu w przeszłości występował w okresach głębokich spadków produkcji.

Polska nie jest osamotniona. PMI spadł też w strefie euro, Stanach Zjednoczonych, Japonii i Chinach. W Europie nastroje są gorsze niż w innych miejscach świata, co sugeruje, że to jest jeszcze pokłosie kryzysu energetycznego.

W ankiecie nie widać wielu pozytywnych sygnałów. Zamówienia, szczególnie z rynków zagranicznych, spadają. Oczekiwania dotyczące produkcji w najbliższym roku są na plusie, ale słabsze niż w poprzednich miesiącach. Firmy redukują zatrudnienie i tylko niewielkim pocieszeniem jest tu fakt, że dzieje się to głównie poprzez niezastępowanie osób odchodzących dobrowolnie. Coraz więcej firm zgłasza występowanie wolnych mocy w produkcji i logistyce. Optymizm widoczny na początku roku wyparował.

Patrząc jednak szerzej na różne wskaźniki można dopatrzeć się pewnych pozytywnych zjawisk, które mogą sygnalizować nadchodzącą poprawę koniunktury – może nie gwałtowną, ale oznaczającą przynajmniej odbicie od dna.

– W światowym systemie przemysłowym widać lekkie ożywienie aktywności sygnalizowane przez poprawę eksportu dużych producentów zaawansowanych półproduktów – takich jak Korea Południowa. W czerwcu eksport Korei spadł o 6 proc. r/r, co oznacza najmniejszy spadek od siedmiu miesięcy.

– W Europie Zachodniej wreszcie wyraźnie spadają zapasy wyrobów gotowych, co oznacza, że producenci przywracają stany zapasów do pożądanego niskiego poziomu. Badanie PMI dla strefy euro wskazało, że zapasy towarów końcowych obniżyły się najmocniej od 14 miesięcy. To może w końcu przełożyć się na ożywienie w aktywności produkcyjnej.

– Nastroje konsumentów w Europie i Stanach Zjednoczonych poprawiają się, a deklarowane wydatki na dobra trwałe powoli rosną. Realne dochody ludności zaczynają się zwiększać dzięki hamowaniu cen i to musi znaleźć ujście w większych zakupach.

Można oczekiwać, że w najbliższych miesiącach ze strony konsumentów napłyną pozytywne impulsy. Natomiast jednocześnie rosnące realne stopy procentowe (stabilne nominalne stopy w połączeniu ze spadającą inflacją) będą ograniczały popyt firm na dobra kapitałowe. Dlatego wszelkie ożywienie, jeżeli w ogóle nastąpi, będzie powolne.