Po bursztyn na… Lubelszczyznę

Bartłomiej MayerBartłomiej Mayer
opublikowano: 2020-12-04 07:30

Prace wydobywcze rozpoczęliśmy we wrześniu, do bursztynu dokopiemy się w pierwszej połowie 2021 r. - mówi Łukasz Jaczyński, dyrektor zarządzający firmy White Amber

„PB”: Czuje się pan górnikiem?

Łukasz Jaczyński: Od strony formalnoprawnej powinienem, ale się nie czuję, ponieważ jeszcze się nie dokopaliśmy do kopaliny, która nas tymi górnikami może mianować.

Kiedy się pan poczuje górnikiem. Albo inaczej: kiedy dokopie się pan do bursztynu?

Prace wydobywcze rozpoczęły się we wrześniu więc myślę, że dokopać się do bursztynu się i ocenić jego faktyczną ilość będziemy mogli w pierwszym półroczu przyszłego roku.

Na jakim etapie są prace poszukiwawcze czy wydobywcze?

Jesteśmy na etapie eksploatowania złoża piasku, ponieważ złoże bursztynu, jak wynika z odwiertów i badań geologicznych, znajduje się pod złożem piasku. Niżej jest glina i iły, gdzie znajdują się pokłady bursztynu.

Na jakiej głębokości?

W naszej kopalni jest to między 16 a 25 metrów.

Będziecie wydobywać bursztyn odkrywkowo?

Tak. Na świecie są różne metody wydobycia bursztynu, natomiast charakterystyka tego złoża pozwala na to, żeby wydobywać go odkrywkowo.

Jak to się to robi na świecie?

Głównie odkrywkowo. Określenie „na świecie” jest trochę na wyrost, bo wszystkich legalnie działających kopalni jest tyle, że można je policzyć na palcach.

Tak mało?

Maksymalnie siedem, osiem. Największa to kombinat w Obwodzie Kaliningradzkim w Rosji, który skalą wydobycia przyćmiewa wszystkich. W Polsce, z tego, co wiem, są obecnie aktywne tylko dwie koncesje. Mówi się o koncesjach na terenie Ukrainy, gdzie złoża są dużo prostsze do eksploatacji, ale znacznie bardziej rozproszone. Nie mam jednak informacji ani o liczbie tych zezwoleń, ani wielkości tych złóż.

Wydawać by się mogło, że bursztyn to Wybrzeże, plaża, tymczasem u nas najwięcej bursztynu jest kilkaset kilometrów od morza.

Słusznie mówi się o Wybrzeżu, bo zasoby bursztynu na naszym są prawdopodobnie jeszcze większe niż na eksploatowanym wybrzeżu rosyjskim, w okolicy Kaliningradu. Ze względu na głębokość zalegania bursztynu jego wydobycie jest jednak ekonomicznie absolutnie nieopłacalne. Inaczej wygląda sytuacja na północnej Lubelszczyźnie i dlatego próbujemy eksploatować właśnie te złoża.

Ile można zarobić na takiej kopalni?

To, co jesteśmy w stanie obecnie obliczyć, to szacunkowa objętość złoża, ale i tak jest tu bardzo duży margines błędu. Bursztyn nie zalega w gruncie równomiernie, jak np. węgiel. Zdarza się, że na powierzchni hektara bursztyn znajduje się tylko na 40 m kw.

Jeżeli ma się trochę szczęścia, można na tym zarobić, ale inwestycja jest bardzo koszto- i czasochłonna, więc tego, ile zarobimy, dowiemy dopiero wówczas, gdy dokopiemy się do tego, co nas interesuje.

Musi pan jednak mieć jakiś biznesplan, jakieś szacunki…

Oczywiście. Złoże, które eksploatujemy, jest oszacowane na 72 tony bursztynu. Pozwolenie na eksploatację mamy na terenie 7 ha, gdzie orientacyjnie jest około 30 ton. Średnia cena rynkowa to około 2 tys. zł za 1 kg, ale bardzo trudno jest wycenić złoże, bo każdy kamień jest inny i nie może też być jednej ceny. Jeden 20-gramowy kawałek może być nic niewart, a inny może kosztować nawet kilkaset złotych.

Jakiś czas temu prezydent Andrzej Duda powiedział, że węgla mamy w Polsce jeszcze na 200 lat, a jak długo będzie pan wydobywał bursztyn w swojej kopalni?

Przewidujemy, że okres prac na tym złożu to 5-7 lat, natomiast, co ważne i co dla nas budujące, nie jest to jedyne złoże na terenie województwa lubelskiego czy w ogóle w Polsce.

Największy popyt na bursztyn nakręcają nabywcy z Azji. Będzie pan sprzedawał swój bursztyn Chińczykom i Japończykom czy zaoferuje go na polskim rynku?

Nasz rynek jest na tyle chłonny, że te ilości, które my będziemy w stanie zaoferować, znajdą nabywców w Polsce. Rzemieślnicy z Trójmiasta to najlepsi fachowcy na świecie i dlatego myślę, że byłoby fajnie, gdyby polski bursztyn pozostał w kraju i tu był obrabiany przez naszych specjalistów. Na świecie wyroby z bursztynu uważane są za produkt przede wszystkim polski, więc dobrze byłoby, gdyby finalny produkt z bursztynu wydobytego w Polsce był wytwarzany w kraju.

Rozmawiał Bartłomiej Mayer

Podcast Puls Biznesu do słuchania co piątek od rana na twojej aplikacji podcastowej oraz na pb.pl/dosluchania, dzisiaj „Niskowęglowy podcast barbórkowy”

goście: Karolina Baca-Pogorzelska - dziennikarka, autorka książek o górnictwie, Sylwia Dudek-Kokot - Centrum Informacji Turystycznej w Złotoryi, Łukasz Jaczyński - White Amber, Grzegorz Strzelczyk – Lotos Petrobaltic, Weronika Śliwa – Centrum Nauki Kopernik