KOMENTARZ
ANNA WICHA
dyrektor generalny Adecco Poland
W lutym stopa bezrobocia wzrosła do 14,4 proc. wobec 14,2 proc. w styczniu — poinformował GUS. Oznacza to, że prawie 2,34 mln Polaków jest bez pracy. Wprawdzie wzrost okazał się mniejszy niż oczekiwane 14,5 proc., niemniej bezrobocie jest najwyższe od sześciu lat (przed rokiem wynosiło 13,4 proc.).
Na rynku panuje niepewność i skłonność do zatrudniania maleje lub jest zamrożona.
Nie pojawiają się nowe przedsięwzięcia, a duże firmy mają problemy z finansowaniem nowych inwestycji. Ze względu na porę roku zniknęły potencjalne prace sezonowe. Słychać ostrożne prognozy — te gorsze dotyczą wybranych sektorów i firm, natomiast w całej gospodarce ma nastąpić ożywienie.
Pomoże w tym wiosenny ruch związany z pracami sezonowymi. W Adecco Poland pojawiają się nowe zamówienia z sektorów motoryzacyjnego, IT, FMCG. Ale mogłoby być lepiej, gdyby rząd nie próbował działać na zasadzie półśrodków. Przygotowana nowelizacja kodeksu pracy dotyczy tylko czasu pracy i nadgodzin, natomiast nie reguluje innych równie ważnych elementów Kodeksu Pracy. Aby sprowokować ożywienie gospodarcze i je wspomóc, potrzeba zmian systemowych. Najbardziej w rozwoju przeszkadzają przedsiębiorcom duże koszty pracy.
Rząd pracuje także nad projektem Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Rusza kolejny pilotaż dotyczący aktywizacji bezrobotnych. Dotąd prowadzono dwa takie przedsięwzięcia — w Gdańsku i Krakowie — i oceniono je negatywnie. Startują trzy kolejne w trzech województwach. Czy zakończą się sukcesem?
Z konsultacji podsumowujących poprzednie projekty wynika, że agencje zatrudnienia spodziewały się dalej idących rozwiązań, pozwalających na efektywną współpracę z urzędami pracy. Rząd nie wykorzystuje dobrych praktyk z zagranicy, np. dotyczących wymiany informacji, jak to się robi w Wielkiej Brytanii czy Holandii. Tam stworzono nawet do tego specjalny system informatyczny.
Szczególną rolę w aktywizacji bezrobotnych może odegrać praca tymczasowa. Dzięki niej np. w Holandii co trzeci bezrobotny wrócił na rynek pracy. Urzędy pracy nie są jednak rozliczane za wyniki, czyli za liczbę osób podejmujących pracę. Dlatego należy przedefiniować ich rolę. Powinny administrować danymi bezrobotnych i przekazywać je pracodawcom i agencjom zatrudnienia. Dzisiaj jedyna skuteczna działalność urzędów to dysponowanie pieniędzmi na tworzenie przez bezrobotnych firm.
Rząd ogłosił także nowy plan dla długotrwale bezrobotnych. Jednak zdecydowanie bardziej powinien się skupić na innej grupie. Najszybciej bowiem można zaktywizować osoby, które są bezrobotne od trzech miesięcy do roku. Chętnie współpracują, adaptują się do nowych warunków i mają motywację do szukania pracy. Skupienie się na tej grupie pozwoliłoby zmniejszyć odsetek bezrobotnych o co najmniej 2-4 proc. w kolejnych kwartałach.