Po integracji rynek przyspiesza stopniowo

Marlena Gałczyńska
opublikowano: 2004-05-13 00:00

Akcesja do UE zwiększy liczbę kontraktów polskich firm transportowych z Zachodem. Pytanie o nasze relacje handlowe ze Wschodem pozostaje otwarte.

Wejście Polski do struktur europejskich w skali ogólnokrajowej nie zwiększyło jeszcze liczby kontraktów podpisywanych przez polską branżę transportową z zachodnimi kontrahentami. Jednak poszczególne firmy odnotowały już ożywienie.

Trans Południe, firma specjalizująca się w transporcie, spedycji i dystrybucji, przewozi najwięcej towarów na teren Europy Zachodniej. Prowadzi też przewóz towarów na rynki wschodnie

Powolna poprawa

— Jeżeli chodzi o ilość zleceń, to pierwsze dni maja niczego nie zmieniły. Od jakiegoś czasu obserwujemy natomiast trend wzrostowy w dziedzinie wielkości zamówień na rynki Europy Zachodniej — mówi Marek Pijar, prezes Trans Południe.

Gwałtownych zmian w dziedzinie wielkości i częstotliwości przewozów na zagraniczne rynki nie dostrzega natomiast PLL LOT.

— Przystąpienie Polski do UE nie spowodowało zmiany struktury przewozów cargo w tym rejonie i LOT Cargo nie przewiduje rewolucyjnych zmian w geograficznej strukturze swych przewozów — twierdzi Iwona Korpalska, dyrektor i generalny menedżer Biura Cargo i Poczty PLL LOT.

W 2003 roku eksport towarów z Polski do krajów Europy Zachodniej stanowił 28,4 proc., a do Europy Wschodniej 16,3 proc. w całkowitym eksporcie LOT Cargo.

— Analizując przewozy LOT Cargo na przestrzeni ostatnich trzech lat, należy jednak podkreślić rosnącą tendencję w eksporcie towarów z Polski zarówno do krajów Europy Zachodniej, jak i Wschodniej. W tym samym czasie import towarów z Europy Zachodnej do Polski uległ zmniejszeniu, natomiast wzrósł wolumen importowanych towarów z Europy Wschodniej — dodaje Iwona Korpalska.

Uszczelnianie granic

Przedsiębiorcy spodziewają się, że wejście Polski do struktur europejskich utrudni kontakty handlowe ze Wschodem, chociażby z powodu rozpoczętego już wcześniej, a związanego z akcesją, procesu uszczelniania granic wschodnich UE.

— Na razie nie mamy informacji, które potwierdziłyby trudniejsze relacje handlowe przy transporcie na rynki wschodnie — mówi Marek Pijar.

Z drugiej strony, sam fakt położenia Polski na głównym szlaku komunikacyjnym łączącym Wschód z Zachodem spowoduje, że znaczenie polskich firm transportowych będzie rosło.

— Ulegnie zmianie mapa lokalizacji centrów logistycznych. Położenie naszych obiektów tego typu na południowym wschodzie Polski jest bardzo dobre. Z jednej strony mamy blisko do granicy wschodniej, a z drugiej — bardzo dobrą bazę wypadową na południe Europy. Nie przez przypadek planujemy inwestycje w centra logistyczne w tym właśnie rejonie — zapowiada Marek Pijar.

Przyszłość TSL

Położenie Polski na głównym szlaku komunikacyjnym Europy Zachodniej i Wschodniej właściwie samo w sobie wyznacza i wskazuje kierunki rozwoju działających w Polsce firm branży TSL.

— Wąska specjalizacja na konkretne rynki to droga do profesjonalnej obsługi. Jednak polskie firmy transportowe, zlokalizowane strategicznie między Wschodem a Zachodem, nie mogą sobie pozwolić na pominięcie tego właśnie aspektu, lecz powinny uczynić z niego swoją główną siłę przetargową. Przewaga firm transportowych z Polski powinna więc polegać właśnie na łączeniu wiedzy o przepisach czy kulturze rynków zachodnich z wiedzą o rynkach wschodnich — przekonuje Marek Pijar.

Terminal Okęcie w Warszawie co prawda odgrywa rolę centrum przeładunkowego towarów z Europy Zachodniej na Wschód, jednak nie można go porównywać z takimi gigantami przeładunkowymi jak Frankfurt czy Amsterdam.

— W Polsce nadal brakuje regularnych połączeń samolotami frachtowymi, które umożliwiłyby zwiększenie przepływu towarów. Wykorzystywanie jedynie samolotów pasażerskich do przewozu frachtu do i z Warszawy powoduje, że rozwój Okęcia jako ważnego punktu przeładunkowego nie jest bardzo poważny — mówi Iwona Korpalska.