Po nerwowej sesji większość giełd w Azji na plusie

WST
opublikowano: 2008-06-13 08:06

Piątek przyniósł falowanie indeksów na dalekowschodnich giełdach.

Po nerwowym zakończeniu czwartkowej sesji na Wall Street, azjatyccy inwestorzy przez długie godziny czuli się zdezorientowani. Powodem słabych nastrojów na tamtejszych parkietach były ponownie obawy o przyszłe wyniki spółek finansowych i przewoźników w obliczu spowolnienia światowej gospodarki, wysokich cen paliw i kryzysu na rynku kredytowym. Dopiero pod koniec notowań odważniej zaatakowała strona popytowa.

Ostatecznie, największa giełda regionu, parkiet w Tokio zakończyła dzień na plusie zyskując 0,61 proc. Słaby dzień mieli natomiast gracze na chińskich giełdach, w Hongkongu i Singapurze.

Na rekordowo niskim poziomie znalazły się kwotowania Babcock & Brown, największej australijskiej firmy brokerskiej. Jednym z powodów przeceny była negatywna ocena ze strony analityków banku UBS, którzy zrewidowali rekomendację z „kupuj” do „neutralnie”. Rykoszetem dostała się też papierom Macquarie Group, największej instytucji finansowej na Antypodach. W Japonii przecenie poddawały się z kolei walory Mitsubishi UFJ Financial Group.

Rosnące koszty paliw uderzyły ponownie w przedstawicieli armatorów i większości lotniczych przewoźników. Korekta stała się udziałem akcji Mitsui OSK, Nippon Yusen, dwóch czołowych spółek morskich z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Na tle spadającego rynku dobrze zaprezentowały się z kolei walory Eva Air oraz China Airlines. Wbrew trendowi w sektorze operatorów lotniczych, tajwański i chiński przewoźnik drożeli po informacji o otwarciu regularnych połączeń pomiędzy Chinami Kontynentalnymi a „zbuntowaną” wyspą dla zwykłych obywateli.