Po studiach wolą się sprawdzać na swoim

10-09-2015, 22:00

Młodemu pokoleniu nie spieszno do kontynuowania rodzinnego biznesu. Karierę zawodową chcą zaczynać od pracy u kogoś.

Jeśli biznes, to raczej własny, nie przejęty od rodziców. Ale też nie koniecznie od razu, po uzyskaniu dyplomu wyższej uczelni — pokazuje globalne badanie firmy doradczej EY „Powrót do domu czy wolność”, przeprowadzone wśród obecnych studentów z 759 szkół wyższych w 34 krajach.

Z 34 tys. wywiadów przeprowadzonych ze studentami, których jeden lub oboje rodziców prowadzi działalność gospodarczą, wynika, że tylko 3,5 proc. tych młodych ludzi chce przejąć firmę rodzinną tuż po studiach, a ok. 5 proc. planuje to 5 lat po zakończeniu nauki. Jednocześnie po tym czasie ponad jedna trzecia badanych ma zamiar założyć własny biznes. Wielu z ankietowanych, prawie 60 proc., w tym z Polski, ma zupełnie inny pomysł na rozpoczęcie kariery zawodowej.

To praca — w dużym lub średnim przedsiębiorstwie, ewentualnie w małym. Po pięciu latach od zakończenia studiów chęć pracy „u kogoś” deklaruje mniej osób, bo nieco ponad 27 proc. Więcej, czyli 35 proc., widzi siebie jako samodzielnego przedsiębiorcę. Preferencje dotyczące przejmowania firm rodzinnychsą na świecie zróżnicowane. Studenci z Meksyku (11,5 proc.), Belgii (8,9 proc.) i Słowenii (8,5 proc.) są najbardziej zdeterminowani, by przejąć biznes po pięciu latach od zakończenia nauki. Najmniej chcą tego ankietowani ze Stanów Zjednoczonych, Izraela i Danii. Polska znalazła się w pobliżu średniej. Badaniem objęto 3 tys. studentów z 37 naszych uczelni i 4,5 proc. z nich chce dołączyć do firmy rodzinnej 5 lat po studiach. Więcej osób, bo 6,3 proc. respondentów, ma takie plany bezpośrednio po zakończeniu nauki.

Z raportu wynika ponadto, że chociaż niewielu młodych ludzi deklaruje chęć przejęcia rodzinnego biznesu, to prawie co piąty nie wyklucza takiej możliwości. Do przejęcia rodzinnego przedsiębiorstwa bardziej skłonne są osoby z krajów o niższym PKB na głowę mieszkańca. Trudniej tam o interesującą pracę, która mogłaby być atrakcyjną alternatywą dla rodzinnego biznesu. W bardzo bogatych krajach dla potencjalnych sukcesorów ważniejszy jest status, reputacja i samorealizacja, które może zapewnić kierowanie firmą rodzinną.

— Nie bez znaczenia pozostają także kwestie podatkowe. Z innego naszego badania wynika, że skala obciążeń podatkowych w krajach europejskich przekłada się na decyzję o sukcesji. Im wyższe podatki od spadków i darowizn, tym mniejsza skłonność do przejmowania biznesów rodzinnych. W Polsce przekazanie firmy może być całkowicie zwolnione z podatku, jednak muszą zostać spełnione formalne, ale niezmiernie ważne warunki, dotyczące na przykład poinformowania urzędu skarbowego w ściśle określonym terminie — wyjaśnia Marek Jarocki, dyrektor w Dziale Doradztwa Podatkowego EY. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Po studiach wolą się sprawdzać na swoim