Czytasz dzięki

Pociąg z obligacjami jedzie do Pesy

Walne zdecyduje o emisji obligacji zamiennych na akcje za 200 mln zł i zwykłych za 100 mln zł. Część pieniędzy pójdzie na spłatę pożyczek.

Na 24 września zaplanowano walne zgromadzenie akcjonariuszy Pesy, którzy zdecydują o emisji obligacji zamiennych na akcje.

BEZ POŚPIECHU:
BEZ POŚPIECHU:
Krzysztof Sędzikowski, prezes Pesy, spodziewa się zamówień zza granicy i z kraju, ale zapowiada, że firma nie pokusi się o kontrakty z krótkim terminem realizacji.
Fot. ARC

— Wartość planowanej emisji wyniesie 200 mln zł i pozwoli na wzmocnienie kapitałowe spółki — mówi Krzysztof Sędzikowski, prezes Pesy.

Obligacje obejmie Polski Fundusz Rozwoju (PFR). Konwersja nastąpi za rok. Z informacji „PB” wynika, że odroczenie jest związane m.in. z kontraktem na pojazdy link dla grupy Deutsche Bahn (DB). Gdyby Pesa natrafiła na problemy związane z realizacją i rozliczeniem niemieckiej umowy i musiała ogłosić upadłość, większe szanse na zaspokojenie roszczeń będą mieć obligatariusze i kredytodawcy, a akcjonariusze zostaną spłaceni na końcu.

Krzysztof Sędzikowski zapewnia, że mimo opóźnień wykonanie kontraktu nie jest zagrożone — w Niemczech jest już 10 pojazdów, które jeżdżą z pasażerami, a Pesa otrzymała za nie od DB wynagrodzenie. Cztery kolejne linki dotrą do regionu Sauerland wkrótce, a produkcja pozostałych trwa.

Pesa planuje wyemitować także obligacje zwykłe wartości 100 mln zł. Paweł Borys, prezes PFR, potwierdza, że objęcie wyemitowanych przez firmę papierów oznacza finalizację procesu inwestycji w bydgoską spółkę, zadeklarowanych przez fundusz wiele miesięcy temu.

Spłacanie i pożyczanie

Około 200 mln zł z planowanych emisji zostanie przeznaczone na spłatę pożyczek bankowych. Dokładnie tyle pożyczyły Pesie w ubiegłym roku banki. W lipcu tego roku została podpisana umowa inwestycyjna i bydgoska spółka otrzymała kolejne 200 mln zł pożyczki gwarantowanej przez PFR. Po walnym i emisji obligacji banki będą mogły odzyskać część pieniędzy. Wcześniej jednak instytucje finansowe udzielą Pesie kolejnych kredytów i gwarancji kontraktowych.

— Zakładamy, że negocjacje z bankami oraz podmiotami udzielającymi gwarancji zakończą się podpisaniem umów przed terminem walnegozgromadzenia — mówi Krzysztof Sędzikowski.

Pesa liczy na 700-800 mln zł kredytów na bieżącą działalność oraz około 100 mln zł dodatkowych gwarancji potrzebnych do startu w przetargach i pozyskaniu nowych kontraktów. Pieniądze na restrukturyzację i bieżącą działalność miały trafić do Pesy już wiosną tego roku. Opóźnienie finansowania przyczyniło się także do wprowadzenia zmian w harmonogramie produkcji i przesunięcia prac na kolejne miesiące. W efekcie spółka do końca przyszłego roku ma wypełniony portfel zamówień.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Pesa będzie startować tylko w postępowaniach, w których produkcja i dostawa pojazdów pozwoli na terminową realizację zleceń, a wskaźniki marżowości będą pozytywne.

— Zapotrzebowanie rynku jest bardzo duże. Budujemy m.in. sześcioczłonowe składy spalinowe dla Białorusi. Tamtejsze koleje to bardzo dobry i pewny finansowo partner. Liczymy na kolejne kontrakty na tym rynku. Pojazdy Pesy są dobrze oceniane we Włoszech. Trenitalia w ramach opcji zamówiła już dodatkowe 14 sztuk. Tam także możemy pozyskać kolejne kontrakty, np. na lokomotywy manewrowe oraz pojazdy elektryczne. Podobnie na Bałkanach — wylicza prezes bydgoskiej spółki.

Niemiecki test

Bydgoska firma sonduje także możliwość pozyskania nowych kontraktów w Niemczech. Tymczasem do „PB” docierają sygnały, że homologacja, którą firma niedawno zdobyła, obowiązuje tylko do 2020 r. i po tym roku Pesa nie będzie mogła wykorzystywać jej w realizacji dostaw za Odrą.

— Pojazdy typu link możemy sprzedawać w Niemczech przynajmniej do 2024 r. Dopuszczenie do eksploatacji na niemieckiej sieci kolejowej miało ograniczenia, ale już złożyliśmy do EBA (niemiecki regulator — red.) dokumenty potwierdzające pozytywne wyniki badań przeprowadzonych przez certyfikowane jednostki w Niemczech, więc problemu nie ma. Wszystkie warunki spełniliśmy, czekamy tylko na potwierdzenie pełnej zdolności do eksploatacji — zapewnia Krzysztof Sędzikowski.

Dodaje, że jeśli w Niemczech będą ogłaszane przetargi na typy pojazdów podobne do tego, na który Pesa ma dopuszczenie, to będzie w nich startować. © Ⓟ

OKIEM EKSPERTA

Pełen portfel zniechęca do wojen

JAKUB MAJEWSKI, Prezes Fundacji ProKolej

Kilku dostawców taboru szynowego w Polsce ma wypełnione portfele zamówień. Dzięki temu w przetargach, które zostaną ogłoszone w najbliższym czasie, nie powinni toczyć wojen cenowych. Zamawiający nie będą też mogli dyktować absurdalnych warunków, dotyczących na przykład zmian konstrukcyjnych czy dostaw w bardzo krótkim czasie. Jest więc szansa na ograniczenie zamówień na krótkie serie, nietypowe pojazdy i rozwiązania, które komplikują późniejszą eksploatację. Takie kontrakty będą drogie albo w ogóle nie będzie chętnych do ich realizacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane