Początek sesji na GPW może przynieść spadki

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-09-04 09:18

Wczorajsza sesja stanowiła ostrzeżenie dla nadmiernie rozpalonego rynku, że korekta kursów na GPW jest realna. Na szczęście głębszej przecenie zapobiegła i powinna zapobiec w czwartek znakomita sytuacja na giełdach świata, z którymi jednak jesteśmy coraz mniej skorelowani. Do ostrożności skłania ciągle wysoka baza na kontraktach terminowych oraz ogromne obroty na środowym fixingu zamykającym sesję. To może być oznaka co najmniej wyhamowywania trendu na GPW.

Indeksy w Europie i USA zawędrowały w środę na najwyższe od miesięcy poziomy. Początek dzisiejsze sesji przyniósł minimalną korektę na Starym Kontynencie. Lekko tracą też kontrakty futures na indeksy w USA. O przebiegu sesji zaważą: posiedzenie EBC w sprawie stóp (13.45), dane o „nowych bezrobotnych” w USA (14.30), zamówienia fabrycznei indeks aktywności sektora usług w USA (16.00).

ZUS przekazał dzisiaj OFE 400 mln zł. Jeszcze kilka miesięcy temu taka informacja mogła mieć jakieś znaczenie. Ostatnie dane pokazują jednak, że fundusze emerytalne jedynie przyglądają się hossie na GPW. O kierunku indeksów na GPW zadecydują jak zwykle blue chipy. KGHM nadal zyskuje dzięki wzrostowi cen miedzi powyżej 1800 USD/tonę, ale także na tym papierze musi dojść do korekty. PKN Orlen jest za to ostatnio bardzo słaby, co w kontekście zapowiedzi zwiększenia zaangażowania przez Jana Kulczyka na dzisiejszej sesji może się zmienić.

Po godzinie 9.00 wrześniowe futures na indeks WIG20 spadały o 0,4 proc. do 1698 punktów.

ONO