Poczta teoretycznie ma rywala

W pierwszym wolnorynkowym konkursie na operatora wyznaczonego ofertę złożyła PGP, choć nie spełnia wymogów.

Poczta Polska jednak nie będzie walczyła sama ze sobą. Do Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) wpłynęły wczoraj dwie oferty w konkursie na „operatora pocztowego wyznaczonego do świadczenia usług powszechnych”. Chodzi o zapewnianie przed najbliższą dekadę, od początku 2016 r., standardowych usług pocztowych w każdym zakątku kraju, od poniedziałku do piątku. Od trzech lat, bez konkursu,operatorem wyznaczonym jest Poczta Polska. Teraz też jest zdecydowanym faworytem, ale będzie miała rywala. Przynajmniej pozornie. Miesiąc temu Rafał Brzoska, prezes giełdowego Integera.pl, narzekał na sposób sformułowania warunków konkursu i zastanawiał się nad tym, czy jest sens w nim startować. We wtorek jednak ofertę złożyła również kontrolowana przez jego spółkę Polska Grupa Pocztowa (PGP). To podmiot znany ze zwycięstwa w przetargu na obsługę korespondencji sądów i prokuratur. Prywatny operator ofertę złożył, ale wygranej się nie spodziewa. Traktuje to raczej jako zabieg marketingowy.

„Warunki konkursu uniemożliwiają wyłonienie spółki jako operatora wyznaczonego. Spółka z pełną świadomością złożyła ofertę, która nie spełnia wszystkich wymogów określonych w dokumentacji konkursu. Poprzez złożenie oferty pragniemy dać wyraz zainteresowaniu świadczeniem usług powszechnych jako operator wyznaczony” — głosi informacja, rozsyłana przez PGP. Komisja konkursowa UKE w pierwszym etapie ma ocenić poprawność ofert — a to może zająć trochę czasu, bo tylko oferta Poczty Polskiej zawiera ponad 20 tys. stron dokumentacji. Według Magdaleny Gaj, prezes UKE, konkurs może jednak zostać rozstrzygnięty przed wakacjami. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Poczta teoretycznie ma rywala