Poczta zaczyna się odchudzać

MEW
opublikowano: 03-02-2009, 00:00

Poczta zmniejszyła stratę do 100 mln zł, dzięki czemu nie będzie wyciągała ręki po pieniądze budżetowe. Ale podniesie ceny usług.

Poczta zmniejszyła stratę do 100 mln zł, dzięki czemu nie będzie wyciągała ręki po pieniądze budżetowe. Ale podniesie ceny usług.

Dyrekcja Poczty Polskiej (PP) ogłosiła wczoraj oficjalnie, że zwolni w tym roku 1,5 tys. osób — 1,5 proc. z ponad 100- -tysięcznej załogi. Cięcia obejmą administrację.

— Wyliczyliśmy, że administrację można odchudzić o 2,2 tys. osób. Wprowadzona w ubiegłym roku blokada zatrudnienia zmniejszyła zatrudnienie o 700 osób. Zostaje 1,5 tys. etatów do redukcji, która powinna się zakończyć w połowie roku — mówi Andrzej Polakowski, dyrektor generalny Poczty Polskiej.

Z początkiem lutego kończy się podpisane w 2005 roku porozumienie, które blokowało jakiekolwiek cięcia zatrudnienia. Zapowiadane zwolnienia to absolutne minimum, jakie mogłaby przeprowadzić PP, choć zawsze to jakiś krok naprzód w organizacji, w której działa ponad 50 związków zawodowych. PP musi oszczędzać, bo wymuszone w ubiegłym roku przez związkowców podwyżki to dla firmy dodatkowe pół miliarda złotych kosztów. Trudna sytuacja finansowa przynajmniej zmusza przedsiębiorstwo do cięć — wdrażana powoli restrukturyzacja sprawiła, że Poczta Polska zakończy ubiegły rok 106,5 mln zł straty brutto zamiast prognozowanych 300 mln zł, przy przychodach 6,9 mld zł.

— W przeciwieństwie do tego, co zapowiadaliśmy, nie będziemy starać się o dopłatę budżetową do usługi powszechnej za ubiegły rok. Przy tym poziomie strat usługa powszechna jest rentowna — mówi Mariusz Wnuk, zastępca dyrektora generalnego PP.

W tym roku strata ma wynieść 361 mln zł przy 7,2 mld zł przychodów — w 2008 r. podwyżki obowiązywały tyl- ko przez kilka miesięcy, w 2009 — już przez cały rok. Można się spodziewać, że PP wystąpi z wnioskiem o państwową dopłatę do usługi powszechnej. Chce też podnieść ceny usług.

— Czekamy na decyzję Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Spodziewamy się, że nowy cennik wejdzie w życie od początku kwietnia. Maksymalny wzrost cen, na który zgodził się UKE, to 13,3 proc. — informuje Mariusz Wnuk.

Oszczędności i zwolnienia powinny sprawić, że Poczta Polska zacznie znowu zarabiać w 2011 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu