Podatek na budowlę bez domysłów

28-02-2017, 22:00

Określenia zawarte w akcie niższym niż ustawa nie mogą stanowić definicji pojęć ustawowych — przypomniał NSA.

Fundament to budowla, ale już maszyna stojąca, która nie może działać bez fundamentu, częścią budowli nie jest. W ten sposób Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) zinterpretował przepisy o podatku od nieruchomości, odwołując się w niedawnym wyroku do ustawy — Prawo budowlane i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego (TK).

Rozpatrywana przez NSA sprawa dotyczyła spółki, dochodzącej zwrotu nadpłaty w podatku od nieruchomości za lata 2007-12. Przedsiębiorca uzasadniał, że posiada urządzenia, które nie mogą być określone jako obiekty budowlane ze względu na brak odpowiednich cech i nie podlegają opdatkowaniu. Chodzi o urządzenia umieszczone w kontenerowych stacjach redukcyjno-pomiarowych gazu. W związku z tym podatkowi podlegają tylko fundamenty, na których posadowiono urządzenia tych stacji i ich obudowa (kontener), jeżeli są związane z gruntem trwale — informuje Patrycja Łukasiewicz z PwC (taxonline.pl).

Organ podatkowy, z którym powstał spór, miał inne zdanie. Według niego, posiadane przez spółkę na terenie miasta i gminy wspomniane stacje, a także punkty pomiarowe i redukcyjno-pomiarowe oraz urządzenia techniczne i pomiarowe na pewno nie są ani budynkami, ani też obiektami małej architektury. Urządzenia techniczne, bez względu na ich umieszczenie, należą do budowli, bo stanowią całość techniczno-użytkową, która zapewnia korzystanie z sieci gazowej zgodnie z przeznaczeniem.

Odłączenie tych urządzeń czyniłoby budowle bezużytecznymi. Patrycja Łukasiewicz dodaje, że według Samorządowego Kolegium Odwoławczego w tej sprawie obiekty techniczne powinny być traktowane jako funkcjonalna całość z siecią gazową — czyli obiektem budowlanym stanowiącym budowlę. Urządzenia, niezależnie od ich usytuowania, stanowią kompleksową i funkcjonalną całość użytkową i podlegają jako budowla podatkowi od nieruchomości. Podobnie uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wlkp. Ostatecznie NSA przyznał rację spółce.

Przypomniał, że według TK definicja budowli zawarta w Prawie budowlanym jest zakresowa oraz niepełna i taka nie może funkcjonować w prawie daninowym. W związku z tym dla celów podatkowych budowlą może być tylko to, co wprost wymieniono w ustawie. Patrycja Łukasiewicz zwraca też uwagę, że według NSA, tak jak fundament jest budowlą, ale maszyna na nim stojąca już nie, tak podobnie traktowane są elektrownie wiatrowe.

To tylko części budowlane elektrowni, mimo że z określonych powodów muszą składać się również z elementów niebudowlanych. Sąd podkreślił ponadto, że określenia zawarte w akcie niższym niż ustawa nie mogą stanowić definicji pojęć ustawowych, czyli budowli nie można definiować rozporządzeniem (sygn. akt II FSK 18/15).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Podatek na budowlę bez domysłów