Podatek znów zatrząsł KGHM-em

GRA
opublikowano: 2011-12-16 00:00

Resort finansów podał konkrety na temat podatku od miedzi. Kurs się załamał, analitycy są krytyczni, a uwagi ma też Polska Miedź.

Znów mamy miedziową jazdę bez trzymanki. Akcjonariusze KGHM znów zgrzytali wczoraj zębami. Kurs producenta miedzi tracił nawet 13 proc., po kolejnym ciosie zadanym przez Ministerstwo Finansów.

Zarząd niezadowolony…

Resort ogłosił wreszcie konkretne zasady opodatkowania wydobycia miedzi i srebra. Jeśli chodzi o miedź, to maksymalna stawka wyniesie 32 tys. zł za tonę i będzie obowiązywać wtedy, gdy cena tony miedzi przekroczy 52 tys. zł (czyli 14,8 tys. USD przy kursie USD/ PLN 3,50 zł). Minimalną stawką będzie 130 zł, jeśli średnia miesięczna cena miedzi nie przekroczy 13 tys. zł. Pomiędzy tymi wartościami brzegowymi będzie obowiązywać formuła progresywna, czyli wzrost ceny miedzi pociągnie za sobą silniejszy wzrost kwoty podatku. Dla srebra podstawowa stawka to 10 zł (gdy cena surowca nie przekracza 1 tys. zł za kilogram), a przy cenie ponad 6 tys. zł stawka będzie na poziomie 3,8 tys. zł. KGHM oszczędnie komentuje projekt ustawy.

— Najpierw musimy przesłać resortowi finansów oficjalną opinię — mówi Herbert Wirth, prezes KGHM. Nieoficjalnie ze źródeł zbliżonych do zarządu płyną jednak sygnały niezadowolenia.

— Przykładowo, ustalony został stały minimalny poziom podatku w wysokości 130 zł za tonę. Oczekujemy momentu, w którym podatek wynosi zero. Chętnie wliczylibyśmy też ten podatek w koszty — twierdzipragnący zachować anonimowość menedżer KGHM.

…ale analitycy bardziej

Analitycy też nie szczędzą projektowi krytyki. — Projekt podatku oceniam bardzo negatywnie. Przede wszystkim — opłata nie będzie mogła być odliczana od podstawy opodatkowania. To oznacza, że w rachunku wyników pojawi się po zysku brutto, czyli będzie bezpośrednio zmniejszała zysk netto KGHM. A to oznacza mniejszą dywidendę dla akcjonariuszy i jednocześnie stały przepływ gotówki do skarbu państwa — uważa Robert Maj, analityk KBC Securities.

Zwraca też uwagę, że jeśli kwotę podatku odniesiemy do przychodów KGHM (w przeliczeniu na tonę miedzi, zakładając cenę miedzi około 25 tys. zł/t), otrzymamy wskaźnik 20 proc., podczas gdy na świecie takie opłaty stanowią zwykle tylko 3-5 proc. sprzedaży. Pewne plusy projektu dostrzega Paweł Puchalski, szef działu analiz BZ WBK.

— Pozytywnie należy oceniać bardzo degresywną skalę opodatkowania, która zakłada, przykładowo, że przy spadku cen metali o 10 proc. opłata dla skarbu spadnie o 25-29 proc. To uspokoi tych, którzy obawiali się, że KGHM będzie wielkim płatnikiem nawet wtedy, gdy sam będzie osiągał słabe wyniki — podkreśla Paweł Puchalski.

Przyznaje jednocześnie, że nowy podatek, poprzez swoją formułę, ogranicza w pewnym stopniu możliwość poprawy wyników przez KGHM. Analityk podtrzymuje jednak rekomendację „kupuj” dla akcji KGHM, a obecną słabość kursu uważa za okazję. Nowy podatek ma obowiązywać od 1 kwietnia 2012 r. Resort finansów oszacował, że w przyszłym roku przyniesie 1,8 mld zł dochodów budżetowi, a w kolejnych latach będzie to 2,2 mld zł.