Podaż korzysta z okazji

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 2008-07-01 11:04

Anemiczny początek handlu na GPW zapowiada kolejną sesję zdominowaną przez podszyte strachem wyczekiwanie i przyglądanie się notowaniom ropy. WIG20 zdołał wymęczyć po otwarciu niewielką zwyżkę, ale nie był w stanie jej utrzymać, a tym bardziej przebić się ponad linię 2600 pkt.

Szybko spadł i traci obecnie 0,8 proc. Przy obrocie wynoszącym niespełna 150 mln. zł trudno na razie liczyć na jakieś przebudzenie popytu. Indeksy małych i średnich spółek podjęły już tymczasem swój uparty marsz na południe – mWig40 jest nawet 1,5 proc. pod kreską, co sugeruje kontynuację czarnej serii. 

Warszawskim indeksom nie pomaga zachowanie rynków zagranicznych, które zgodnie tracą. Nad inwestorami cały czas jak miecz Damoklesa wisi groźba nagłego podskoku notowań ropy w kierunku 150 USD. Można zakładać, że przekroczenie tej bariery wywołałoby falę panicznej wyprzedaży akcji. Cena surowca od rana niebezpiecznie sygnalizuje chęć powrotu w okolice wczorajszego szczytu i gdyby euro wzrosło ponownie do ponad poziom 1,58, taki scenariusz stałby się niemal pewny. Dopiero wyraźne wybicie ropy poniżej 140 USD za baryłkę przyniosłoby poprawę giełdowych notowań.

Na szczęście czarny scenariusz nie jest na razie realizowany, a spadki mają wymiar raczej kosmetyczny, choć oczywiście źle świadczą o kondycji rynku. Tracą przede wszystkim sektory najmocniej dotknięte paliwową drożyzną, czyli producenci samochodów i linie lotnicze. Lepiej od rynku radzą sobie telekomunikacyjne giganty – Deutsche Telcom i France Telecom. Obie spółki zyskały wyższe rekomendacje analityków. Kontrakty na indeks DJI zeszły nieznacznie pod kreskę, ale nie zmienia to ogólnego obrazu, który sugeruje w tej chwili płaskie otwarcie za oceanem.

Na GPW rosnących spółek jak na lekarstwo, więc na tym tle szczególnie dobrze wyglądają notowania TP , która korzysta z dzisiejszego pozytywnego nastawienia inwestorów do firm telekomunikacyjnych. Jej akcje zyskują blisko 2 proc. i są liderem indeksu Wig20. Poza tym rodzynkiem reszta gigantów parkietu jest niestety pod kreską. Na szczęście ich straty nie są nie do odrobienia. Niechlubne ostatnie miejsce zajmuje za to Getin tracący ponad 4 proc. Niewiele lepiej radzi sobie też Bioton z blisko 4 proc. stratą. Wśród mniejszych spółek najwięcej zyskują Resbud i Instal Kraków.

Wydaje się, że obecne poziomy indeksów dyskontują wszystkie ujawnione dotąd negatywne czynniki i jeśli cena ropy nie zacznie rosnąć, do otwarcia notowań w USA nie powinno wydarzyć się nic szczególnego. Dzisiejsza publikacja amerykańskich danych wypadnie dopiero o godz. 16, więc wcześniej na nastroje za oceanem będzie wpływać ropa i ewentualne wiadomości ze spółek. Już po otwarciu sesji inwestorzy poznają wskaźnik ISM za czerwiec oraz wartość wydatków na nowe budowle.


 

Możesz zainteresować się również: