Podaż rozdawała karty na Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2014-01-23 22:09

To nie była udana sesja na amerykańskich giełdach dla inwestorów nastawiających się na wzrosty. Od początku dnia indeksu zgodnie spadały, spychając wskaźnik Dow Jones do najniższego poziomu od miesiąca.

 Wśród głównych przyczyn przeceny analitycy wymieniali przede wszystkim doniesienia z Chin. Tamtejsza gospodarka wykazuje bowiem symptomy „przeziębienia”. Indeks PMI określający koniunkturę panująca w sektorze przemysłowym spadł, co sugeruje kurczenie się gospodarki.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg

Także część najnowszych danych z amerykańskiego rynku mogła rozczarować handlujących akcjami. Wskaźnik PMI dla przemysłu w styczniu obniżył się do 53,7 pkt z 55 pkt miesiąc wcześniej i znalazł się najniżej od trzech miesięcy. Z kolei indeks cen domów wzrósł w listopadzie, ale mniej niż oczekiwali ekonomiści (0,1 wobec 0,5-0,7 proc.).

Więcej optymizmu dał odczyt z rynku pracy, gdzie liczba tzw. nowych bezrobotnych okazała się niższa niż oczekiwano.

Dobre wieści napłynęły również z rynku nieruchomości. Wzrosła bowiem liczba sprzedanych domów na rynku wtórnym.

Na wartości traciły papiery Cliffs Natural Resources, za co odpowiedzialność ponosi spadek notowań surowców. Blisko 10-proc. deprecjacja dotknęła papiery American Eagle Quttiffers. To reakcja rynku na informację o odejściu ze spółki jej dyrektora generalnego.

Z kolei sięgającym ponad 14 proc. wzrostem kursu mogli cieszyć się posiadacze akcji Netflix.. Wszystko dzięki optymistycznej prognozie spółki, która zakłada wzrost liczby klientów wyższy niż zakładają analitycy.

Na finiszu sesji indeks DJ IA zniżkował o 1,07 proc. Wskaźnik S&P500 spadał o 0,89 proc. zaś Nasdaq tracił 0,57 proc.