Podnoszenie akcyzy to droga donikąd

Rozmawiał Jacek Kowalczyk
opublikowano: 11-09-2014, 00:00

Palacze nie przestaną palić z powodu wysokich podatków, tylko przeniosą się do szarej strefy — uważa Arthur Laffer, amerykański ekonomista.

3 pytania do Arthura Laffera

1. Słynna krzywa Laffera dowodzi, że od pewnego momentu wzrost stawki podatkowej przestaje podnosić fiskusowi dochody, a zaczyna je obniżać, bo ludzie unikają płacenia podatków i przechodzą do szarej strefy. W przypadku akcyzy na papierosy ta teoria również obowiązuje?

Oczywiście, wprowadzanie horrendalnie wysokich stawek akcyzowych nie podniesie rządowi dochodów. Ta teoria dotyczy wszystkich rodzajów podatków.

2. Jednak w przypadku akcyzy na papierosy rząd ma jeszcze jeden motyw — podwyżkami podatków chce podnieść ceny dla ostatecznych odbiorców i zniechęcić dzięki temu ludzi do palenia, aby społeczeństwo było zdrowsze.

Zdrowie obywateli jest bardzo ważne. Moja matka, wieloletnia palaczka, umarła na raka. Sam też przez wiele lat paliłem papierosy i dopiero niedawno rzuciłem. Mam w Kentucky farmę, na której pracownicy również mają poważne problemy z powodu palenia. To jest spory problem społeczny i ekonomiczny. Gdyby szkodliwe skutki palenia wyeliminować, poziom życia ludzi z pewnością znacząco by się poprawił. Jednak podnoszenie akcyzy to droga donikąd, wysokimi podatkami wiele nie poradzimy. Podatki nie powinny być wykorzystywane jako narzędzie polityki zdrowotnej.

3. Dlaczego nie?

Bo to nie działa. Wysokie podatki nie zniechęcają ludzi do palenia.

Popyt na papierosy jest dość sztywny, tzn. istnieje niewielka korelacja między wysokością akcyzy a liczbą wypalanych papierosów. Ludzie, którzy chcą palić, będą palić, nawet jeśli podniesiemy podatki na tytoń pięciokrotnie. Palacze po prostu będą kupować papierosy nielegalnej produkcji albo z przemytu lub przenosić się na tańsze, jeszcze mniej zdrowe produkty. Rząd traci wtedy nie tylko podatki, ale też w ogóle kontrolę nad tą częścią rynku. Przestają obowiązywać standardy zdrowotne, ekologiczne, konsumenckie itp. Czy palenie papierosów kręconych gdzieś w piwnicach i nie wiadomo z jakich materiałów rzeczywiście poprawi poziom zdrowia i szczęścia obywateli? Nie sądzę. Jeśli chcesz, żeby w kraju nie było palaczy, musiałbyś ich po prostu wystrzelać. Podatkami wiele nie zdziałasz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiał Jacek Kowalczyk

Polecane